Nie można zmniejszyć rachunków za ogrzewanie, obojętnie jakie by ono nie było (kocioł na węgiel, gaz, drewno, słomę czy pompa ciepła), jeśli nie zmniejszymy zapotrzebowania na ciepło naszego domu. Należy najpierw pomyśleć, jaki element budynku może generować największe straty cieplne i od niego zacząć termomodernizację.

  1. Termomodernizacja dachu lub stropodachu.

To temat trudny i często niezauważalny. Przez dach ucieka znaczna część ciepła z domów – nawet 20-30%. Inwestując w termomodernizację domu warto zastanowić się, w jakim stanie jest izolacja dachu. Jeśli izolacja jest wilgotna to znaczy, że utraciła już swoje właściwości i wręcz przewodzi ciepło na zewnątrz. Jeżeli nie jest szczelna to również generuje spore straty. Najczęściej do izolacji dachów skośnych używana jest wełna mineralna, ze względu na dobre parametry izolacyjne oraz ognioodporność wyższą od styropianu. Do stropodachów również stosowana jest wełna, jednak wiąże się to ze zmniejszeniem wysokości użytkowej pomieszczenia. Jeśli stropodach ma przerwę powietrzną, warto pomyśleć o wypełnieniu jej pianką poliuretanową. Pianka również sprawdza się w izolacji dachu, ze względu na szczelne pokrycie powierzchni ocieplanej.

  1. Ocieplenie ścian.

Jeśli budynek jest nieocieplony, sprawa jest oczywista – izolujemy. Ściany generują ok. 30% strat ciepła. Im lepsza izolacja, tym mniej ciepła tracimy. Sposobów jest kilka – wśród nich najpopularniejsze są styropian i wełna mineralna. Wybór na rynku jest spory, a decyzja zawsze uzależniona jest od dostępnych środków. Najlepszym wyborem na dzień dzisiejszy wydaje się być styropian. Jest to najszybszy i najtańszy sposób ocieplenia ścian.

  1. Wymiana okien i drzwi.

W chłodne i wietrzne dni czujesz jakby ktoś zostawił otwarte drzwi? Jeśli tak, to czas na wymianę okien lub drzwi. Oknami, a właściwie nieszczelnościami nabytymi w trakcie eksploatacji, ucieka nawet do 35% ciepła. Obecnie technologia produkcji okien jest tak zaawansowana i ukierunkowana na energooszczędność, że bez żadnych trudności kupimy okno za dobre pieniądze i o dobrych właściwościach izolacyjnych, zarówno plastikowe jak i drewniane. To samo tyczy się drzwi.

  1. Wymiana źródła ciepła.

Ten punkt nie ma sensu, jeżeli poprzednie nie zostały zrealizowane. W takiej sytuacji, wymieniając źródło ciepła na efektywniejsze, czyli na przykład stary kocioł na gaz na nowy kocioł kondensacyjny, zmniejszymy rachunki, ale musimy kupić kocioł o dużo większej mocy i bardziej energochłonny niż mogłoby to być dla budynku odpowiednio zaizolowanego. Idąc tym tropem, gdy w końcu zdecydujemy się na termomodernizację, pozostaniemy z kotłem, który mógłby zasilić nie tylko nasz dom, ale i dom sąsiada. Należy więc zastanowić się, na ile nasz dom jest dobrze ocieplony i czy wymiana samego kotła da oczekiwany efekt.

  1. Ogrzewanie podłogowe.

Gdy mamy już dobrze zaizolowany termicznie dom i planujemy zakupić wysoce sprawny, nowoczesny kocioł, możemy zastanowić się nad zamianą kaloryferów na ogrzewanie podłogowe. Jest to droga inwestycja, jednak dająca możliwości oszczędzania w dalszej perspektywie. Ogrzewanie podłogowe zasila woda o temperaturze do ok. 350C, podczas gdy grzejniki są zasilane wodą o temperaturze ponad 500C. Już tutaj mamy dużą oszczędność. Również komfort cieplny jest dużo wyższy przy ogrzewaniu podłogowym. Minusem, a może czasami plusem, jest konieczność wymiany podłogi.

Podstawowa zasada to dobra kalkulacja. Spójrzmy obiektywnie na swój dom i jego słabe strony. Poczynając od izolacji przede wszystkim, a skończywszy na centralnym ogrzewaniu. Pamiętać należy jednak, że droga do konkretnej i odczuwalnej zmiany kosztów na cele ogrzewania, prowadzi przez wyżej wymienione inwestycje.

Opracował: Łukasz Piechowicz