W krajach Europy Zachodniej niska emisja, będąca jedną z głównych przyczyn powstawania smogu, pochodzi przede wszystkim z sektora transportowego i dotyka przeważnie największe aglomeracje, a remedium okazuje się ograniczenie ruchu samochodowego w centrach miast. Natomiast w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, w tym szczególnie w Polsce, główną przyczyną emisji szkodliwych substancji do atmosfery jest spalanie w piecach i kotłach w domach jednorodzinnych, opalanych niskiej jakości paliwami i śmieciami oraz w małych, lokalnych kotłowniach węglowych. Ponieważ większość tych domów ma niski standard energetyczny, ich zapotrzebowanie na ciepło jest bardzo duże, co podnosi skalę emisji. W wyniku tego mieszkańcy Polski oddychają powietrzem, w którym są nawet wielokrotnie przekraczane dozwolone normy stężeń substancji szkodliwych, takich jak: pył zawieszony (PM), tlenki azotu (NOx) czy benzo(a)pireny (BaP), wykazujące działanie rakotwórcze. W tym roku problem ten jest szczególnie odczuwalny, w wyniku specyficznych warunków klimatycznych. Jednak nie oznacza to, że wcześniej go nie było, albo nagle rozwiąże się sam.

Jak podkreśla zespół Deloitte w raporcie „Polska energetyka na fali mega trendów”, w piecach spala się paliwa niskiej jakości. Zjawisko to nie podlega żadnej kontroli czy ograniczeniom. Przeprowadzona przez NIK kontrola jakości powietrza potwierdziła, że emisja pochodząca ze spalania paliw przez gospodarstwa domowe w celach grzewczych była głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10 (od 82% do 92,8%, w zależności od rejonu kraju).

źródło: ROCKWOOL

Skala problemu

Wg danych zebranych przez firmę ROCKWOOL w raporcie „Wielkie możliwości w małych budynkach – szansa na poprawę jakości życia w gminach” w ramach kampanii Szóste Paliwo, w Polsce jest około 6,5 miliona budynków, w tym aż 5 milionów to domy jednorodzinne. Najczęściej budowane były jeszcze w czasach PRL, gdy materiały i technologia pozostawiały wiele do życzenia. Mieszka w nich ponad połowa mieszkańców Polski. Większość tych budynków, szczególnie na mniej zamożnych terenach wiejskich, nie została nigdy poddana gruntownym remontom czy modernizacji. Charakteryzują się one nadmierną energochłonnością – potrzeba bardzo dużo ciepła do ich ogrzania. Tymczasem – Zmniejszenie ilości ciepła zapewniającej komfort, o 50, a nawet 80%, możliwe dzięki dociepleniu budynków, bardzo ułatwiłoby decyzję o zastąpieniu węgla innym, czystszym paliwem, bo choć cena takiego paliwa jest wyższa, to całkowity koszt ogrzewania i tak byłby mniejszy – komentuje Maria Dreger, ekspert ROCKWOOL Polska.

Co zmienia termomodernizacja?

Dobry standard energetyczny budynków jednorodzinnych, wyrażony m. in.  ich niskim zapotrzebowaniem na ciepło do ogrzewania, wpływa nie tylko na komfort oraz budżety zamieszkujących je rodzin, ale także na zdrowie i jakość życia wszystkich okolicznych mieszkańców.

W skali makro, jak wynika z raportu, poddając 3,5 miliona budynków jednorodzinnych kompleksowej termomodernizacji można zaoszczędzić ponad 1,6 mln ton węgla rocznie. Jednocześnie pozwoli to na zmniejszenie emisji towarzyszącej spalaniu o ponad połowę, w tym najbardziej szkodliwego i rakotwórczego benzo(a)pirenu o ponad 60%.

Aby zmiany te były możliwe, konieczne jest jednak systemowe wsparcie ze strony państwa. Właściciele budynków jednorodzinnych, w przeciwieństwie do właścicieli i mieszkańców budynków wielorodzinnych, do roku 2016 nie otrzymywali praktycznie żadnego wsparcia na działania związane z modernizacją lub termomodernizacją budynku. Aby jakość powietrza w Polsce mogła ulec poprawie, to się musi zmienić. Tym bardziej, że jak pokazują przykłady naszych sąsiadów – Niemiec, Czech i Słowacji – program modernizacji domów jednorodzinnych przynosi duże korzyści ekonomiczne w postaci: rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw, wzrostu wartości nieruchomości, zmniejszenia opłat za energię a także zwiększenia wpływów do budżetu państwa w postaci podatków.

Źródło: ROCKWOOL