Ekogroszek to materiał opałowy, tworzony na bazie węgla kamiennego lub brunatnego. Nazwa jest właściwie nazwą handlową. W porównaniu do tradycyjnego węgla wrzucanego do pieca, posiada małą zawartość siarki i w wyniku jego spalania w specjalnych piecach, emitowanych jest o wiele mniej zanieczyszczeń. Jest bardzo wygodnym źródłem opału, gdyż w przypadku posiadania kotła z podajnikiem, wystarczy raz na jakiś czas uzupełnić go ekogroszkiem.

Na rynku w Polsce jest wiele firm oferujących ekogroszek. Klienci zwracają przede wszystkim uwagę na jego kaloryczność, oraz na drugim miejscu – na cenę. Zdarza się, że materiał opałowy jest słabej jakości, co powoduje, że zużywa się go jeszcze więcej, co przekłada się na jego ekonomikę. Dokładnie aspekty ekonomiczne są najczęściej brane pod uwagę przez konsumentów, a producenci wyjaśniają, że klienci wybierają węgiel, bo ogrzewanie nim nadal jest najtańsze.

Prawnicy Kancelarii Rö Radwan-Röhrenschef Petruczenko Tokarzewska w imieniu ClientEarth złożyli 27 kwietnia br. pozew w Sądzie Okręgowym w Warszawie przeciwko jednemu z wiodących na polskim rynku przedsiębiorstw sprzedających węgiel typu ekogroszek. Fundacja chce, aby firma zaniechała nieuczciwej praktyki rynkowej, która polega na sprzedaży w praktyce nieekologicznego produktu węglowego pod nazwą zawierającą przedrostek „eko”. W jej przekonaniu są to działania promocyjne, które wprowadzają w błąd klientów. Ci z kolei są przekonani, że ekogroszek jest przyjazny dla środowiska. Po drugie, ekogroszek sprzedawany jest w opakowaniach, które nawiązują do rzekomej ekologiczności produktu (zielony kolor i motywy przyrodnicze). W opinii ClientEarth jest to przykład greenwashingu.

Ekogroszek nie będzie już eko – z nazwy

Posłanka na Sejm RP Anna Sowińska pyta w interpelacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska, jakie kroki prawne planuje w zakresie przeciwdziałania praktyce greenwashingu, czyli wprowadzania konsumentów i konsumentek w błąd w zakresie ekologicznych właściwości oferowanych na polskim rynku paliw stałych. Jak zauważa, z badań zleconych przez Fundację ClientEarth Prawnicy dla Ziemi wynika, że przedrostek „eko” używany w odniesieniu do produktów węglowych powoduje u konsumentów i konsumentek mylne wrażenie, iż nabywają produkty przyjazne dla środowiska.

W imieniu resortu odpowiedział wiceminister oraz pełnomocnik ds. OZE Ireneusz Zyska. Poinformował, że w resorcie rozpoczęły się prace legislacyjne w zakresie zmiany wymagań jakościowych dla paliw stałych. Zostaną wprowadzone zmiany na podstawie analiz przeprowadzonych w ramach prac dedykowanego zespołu, w tym postulatów strony społecznej zgłoszonych w czasie przeprowadzonych wysłuchań publicznych oraz stanowisk członków zespołu oraz biorąc pod uwagę stan wiedzy technicznej wynikający z badań paliw stałych, a także doświadczeń w ich stosowaniu, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeby poprawy jakości powietrza, w tym ograniczenia emisji zanieczyszczeń do powietrza.

Zmiany będą dotyczyć parametrów zawartości siarki całkowitej oraz popiołu dla wybranych sortymentów węgla, nazewnictwa sortymentów węgla „ekogroszek” i „ekomiał”, które są zwyczajowo używane w Polsce od lat 90.

– Jednakże użycie przedrostka „eko” w odniesieniu do miału czy groszku sugeruje, że jest to paliwo ekologiczne, podczas gdy parametry jakościowe ekomiału, czy ekogroszku tego nie potwierdzają. W czasie dyskusji przeprowadzonych w ramach przeglądu jakości paliw stałych wielokrotnie wskazywano, że nazwy zawierające przedrostek „eko” mogą sugerować ekologiczny charakter tego paliwa i wprowadzać tym samym w błąd konsumentów – wyjaśnia resort.

Zyska podkreślił, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponuje zmianę nazewnictwa sortymentów paliw „ekogroszek” i „ekomiał”, tak aby przedrostek „eko” nie sugerował ekologicznego charakteru tego paliwa i nie wprowadzał tym samym w błąd konsumentów.

Źródło: ClientEarth, Sejm

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom