Licznik zdalnego odczytu to niezbędny element inteligentnej sieci energetycznej (ISE). Od tradycyjnych liczników elektronicznych odróżniają go między innymi funkcja automatycznego przesyłania danych oraz interfejs do Infrastruktury Sieci Domowej (ISD, ang. HAN). Zgodnie z Dyrektywą Unii Europejskiej 2009/72/WE z dn. 13 lipca 2009 r. w ciągu sześciu lat powinno z niego zacząć korzystać co najmniej 80 proc. konsumentów energii.

 
W polskich domach przybywać będzie liczników zdalnego odczytu wraz z rozwojem inteligentnej sieci energetycznej (ISE). Urządzenia te w najbliższych latach zastąpią liczniki tradycyjne zarówno w gospodarstwach domowych, jak i w przedsiębiorstwach. Polska zobowiązała się, że do 2020 roku wyposaży w liczniki zdalnego odczytu co najmniej 80 proc. konsumentów energii.
Licznik inteligentny – inaczej zdalnego odczytu – tak samo jak licznik tradycyjny mierzy łączną ilość energii elektrycznej zużytej w danym gospodarstwie domowym przez wszystkie urządzenia razem, np. lodówkę, pralkę, telewizor, bojler, grzejnik czy ładowarki. W zakresie pomiaru działa podobnie jak licznik indukcyjny czy inne liczniki elektroniczne. Element, który odróżnia go od liczników starego typu, jest niewidoczny, lecz użyteczny dla konsumenta.

„Licznik zdalnego odczytu wyróżnia się możliwością przesyłania danych pomiarowych”  ̶  wyjaśnia Robert Masiąg, ekspert Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej. „Dane z licznika płyną po istniejącej instalacji kablowej do stacji średniego napięcia (SN), a stamtąd przesyłane są do dystrybutora energii.”

Dane o zużyciu licznik inteligentny przesyła w odstępach czasowych, które w Polsce nie mogą być krótsze niż 15 minut. Informacje przesyłane przez licznik są zaszyfrowane i przetwarzane zgodne z Ustawą o ochronie danych osobowych, a dostęp do nich jest ściśle ograniczony.
Całość rozwiązania, w skład którego wchodzą liczniki, łącza telekomunikacyjne oraz systemy informatyczne, określana jest jako AMI (Advanced Metering Infrastructure). Dzięki zastosowaniu odpowiedniej infrastruktury telekomunikacyjnej możliwe jest przesyłanie informacji w dwóch kierunkach: od i do licznika.
„Umożliwia to konsumentom regularne odczyty zużycia energii, a dostawcy – bieżące monitorowanie działania sieci”– wyjaśnia Robert Masiąg. „Dwukierunkowy przepływ danych to także podstawa funkcjonowania i rozwoju energetyki prosumenckiej, w której posiadacze przydomowych instalacji wytwarzający energię na użytek własny będą mogli jej nadmiar sprzedawać do sieci”.

Liczniki zdalnego odczytu działają już w niektórych miejscach w Polsce, m.in. w Kaliszu czy Władysławowie. Dotychczas w całym kraju zainstalowano ich ponad 450 tys., a wdrożenie stopniowo obejmować będzie kolejne gospodarstwa domowe. Informacje na temat wymiany liczników w swoim rejonie uzyskać można u swojego Operatora Systemu Dystrybucyjnego (OSD).
 
Źródło: Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE)