Zima to z pewnością najbardziej wymagająca pora roku – deszcz, śnieg, niskie temperatury to czynniki, które mocno odbijają się na stanie materiałów wykończeniowych na zewnątrz domu. Takimi elementami są okna, które w szczególności narażone są na działanie trudnych warunków atmosferycznych.

Jednym z głównych zadań stolarki okiennej jest zapewnienie ochrony przed niekorzystną aurą pogodową i stanie na straży domowego ciepła. Paradoksalnie jednak mogą stać się one przyczyną ogromnych strat energii, co szybko odczujemy również na domowym budżecie. Sytuacjom takim można skutecznie zapobiec. Są tego dwa warunki – pierwszy to wybór odpowiednich okien o wysokich parametrach termoizolacyjności, drugi to właściwa i systematyczna pielęgnacja już zamontowanej stolarki – tłumaczy Jerzy Chrzanowski, ekspert firmy Dobroplast.

Pielęgnacja to podstawa

Nawet najlepsze jakościowo okna wymagają odpowiedniej pielęgnacji, cyklicznego przeglądu ich stanu oraz usunięcia ewentualnych mankamentów, które mogłyby wpływać na ich prawidłową pracę lub szczelność. Szczegółowy przegląd naszych okien najlepiej jest przeprowadzić jesienią, gdyż będziemy mieli pewność, że są one dobrze przygotowane i nic nie zaskoczy nas podczas zimy. Nie należy jednak zbyt długo zwlekać i wykonać takie czynności jeszcze, dopóki na zewnątrz panują dodatnie temperatury – dodaje specjalista.

Okno, fot. Dobroplast

Sezonowy przegląd okuć i ich wyregulowanie pozwalają na prawidłową pracę okien przez wiele lat, źródło: Dobroplast

Na początek podstawową czynnością jest umycie całej powierzchni okien – nie tylko szyb, ale również ram i ościeżnicy, także od wewnętrznej strony. Pamiętajmy, by do takiego czyszczenia nie stosować żrących środków o kwaśnym lub zasadowym odczynie, które mogą uszkodzić powłokę ramy lub spowodować korozję okuć. Najlepiej użyć samej wody lub jeśli zabrudzenia są silne, specjalistycznych preparatów o neutralnym pH – radzi ekspert. Myjąc szyby, powinniśmy również uważać, by nie spryskiwać  detergentem elementów wokół, a wszelkie krople od razu wycierać do sucha. Ważnym punktem w planie jesiennego przeglądu okien są uszczelki, które umieszczone są w ościeżnicy i skrzydle. To one w dużej mierze odpowiadają za szczelność okien, a uszkodzone przestają być skutecznym zabezpieczeniem przed wilgocią oraz przedostawaniem się zimnego powietrza. Aby uszczelki zachowały na długo swoją elastyczność i dobrze dopasowywały się do elementów okna, należy poddawać je regularnym zabiegom pielęgnacyjnym. Trzeba je dokładnie oczyścić z ewentualnych zabrudzeń, a następnie można je pokryć ochronną warstwą z gliceryny lub najlepiej z wykorzystaniem dedykowanych produktów na bazie żywic silikonowych.
W szczególności uważać trzeba z uszczelkami z kauczuku EPDM, gdyż silne preparaty mogą spowodować
ich stwardnienie czy popękanie. Jeśli zauważymy też, że kondycja uszczelek nie jest najlepsza, bezpieczniej będzie wymienić je przed zimą na nowe – tłumaczy.

Ostatnim elementem do sprawdzenia i ewentualnej poprawy są okucia. I tak jak
w przypadku wcześniejszych prac, podobnie tutaj używamy jedynie łagodnych środków czyszczących, które nie uszkodzą powłoki antykorozyjnej metalowych części,
a najbardziej wskazane jest oczyszczenie ich przy pomocy suchej szmatki.  Pamiętajmy, by okucia wytrzeć zarówno na ramie, jak i skrzydle, zwłaszcza w jego górnej części. Przed zimą dobrze jest przeprowadzić również oględziny okuć pod względem ich poprawnej pracy. Jeśli zauważymy, że okno trudniej się domyka, a klamka ciężej chodzi, najprawdopodobniej konieczne będzie wyregulowanie okuć w trzech miejscach: góra-dół, prawo-lewo oraz docisk skrzydła do ościeżnicy. Można wykonać to samodzielnie lub w razie wątpliwości skorzystać z pomocy serwisu – podpowiada Jerzy Chrzanowski. Nawet jeśli nasze okucia chodzą sprawnie i nie wymagają regulacji, wskazana jest ich sezonowa konserwacja, która polega na naoliwieniu wszystkich punktów, które wpływać mogą na prawidłową pracę okna, czyli zawiasy, grzybki ryglujące itp. Wykonując takie czynności samodzielnie musimy pamiętać o prawidłowym dobraniu preparatu, który nie spowoduje korozji. Najlepiej, aby był to olej silikonowy lub ewentualnie środki smarne bez zawartości żywic – podsumowuje przedstawiciel firmy. Tak sprawdzone i przygotowane okna z pewnością dobrze spiszą się podczas zimy.

Ciepło za szybą

Okno ENCORE, fot. Dobroplast

Przekrój przez jedno z okiem osiągających parametry wymagane w budownictwie energooszczędnym i pasywnym, źródło: Dobroplast

Prawidłowa konserwacja okien to sposób na to, by na dłużej zachować ich dobry stan i zapewnić skuteczną ochronę przed stratami ciepła. Nie zawsze jednak pielęgnacja będzie wystarczająca i niekiedy stolarka wymagać będzie już tylko wymiany. W przypadku jeśli zdecydujemy się na wymianę okien na nowe, dobrze jest decyzję taką podjąć jeszcze przed nadejściem mrozów. W ten sposób  unikniemy niekomfortowej sytuacji z wychładzaniem mieszkania, a przede wszystkim będziemy mieli pewność, że niskie temperatury nie wpłyną na jakość montażu – tłumaczy ekspert. Ciepłe okna to przede wszystkim dobry współczynnik przenikania ciepła i to nim w głównej mierze powinniśmy kierować się przy podejmowaniu decyzji zakupowej. O ciepłych oknach można mówić, kiedy parametr ten oscyluje w graniach 1,0  W/m2K. Jeśli zależy nam jednak na oknach, które spełniać będą wymogi budownictwa energooszczędnego
i pasywnego, musi być on zdecydowanie niższy – 
dodaje specjalista.

Dobrze wybrane okna o odpowiednim współczynniku przenikania ciepła, które są właściwie zamontowane, to połowa sukcesu na drodze do ciepłego domu. Dokładając do tego systematyczną pielęgnację i konserwację stolarki, będziemy mieli pewność, że okna spełnią swoją rolę i zapewnią skuteczną ochronę przed stratami energii.

Źródło: Dobroplast