Praktycznie wszyscy respondenci, którzy podzielili się swoimi spostrzeżeniami jak rozwija się rynek instalacyjno-grzewczy, zwracali uwagę na tendencje wzrostowe w branży. Oczywiście te tendencje różniły się w zależności od grupy produktów i regionów kraju. Na wyniki w branży instalacyjno – grzewczej, tradycyjnie największy wpływ ma pozytywny trend w budownictwie mieszkaniowym, które jest głównym odbiorcą towarów i usług instalacyjno-grzewczych. Według zebranych informacji, w branży daje się zauważyć znaczący wzrost inwestycji, a także liczby i wartości udzielanych kredytów inwestycyjnych, co przekłada się na zwiększoną sprzedaż.

Ekoprojekt – jak wpłynął na rynek instalacyjno-grzewczy?

Rozporządzenia dla ekoprojektu spowodowały praktyczny totalny odwrót od gazowych urządzeń konwencjonalnych na rzecz techniki kondensacyjnej. W wyniku tego pojawiły się na rynku tanie urządzenia kondensacyjne niższej klasy i tzw. semikondensacyjne, spełniające, przynajmniej w teorii, wymogi ekoprojektu. Stanowią one tańszą alternatywę wobec kotłów kondensacyjnych, których ceny raczej nie spadają, ponieważ osiągają powoli dolną granicę opłacalności.

Rynek instalacyjno-grzewczy – zastój w OZE

W dalszym ciągu widać zastój, czy regres, w zakresie sprzedaży urządzeń grzewczych opartych na OZE, pomimo coraz większej świadomości społeczeństwa co do korzyści wypływających ze stosowania takich urządzeń. Dotyczy to szczególnie kolektorów słonecznych, ale także niektórych klasycznych rozwiązań w pompach ciepła. Cieszyć może konsekwentny wzrost sprzedaży kotłów na biomasę – tych dedykowanych – a nie tych w których naprawdę można spalić wszystko, łącznie ze śmieciami. Sytuacja w OZE odzwierciedla ogólnie politykę obecnych władz, traktujących OZE jako dziwny wymysł i stawiających bardziej na zcentralizowana energetykę oparta na węglu, niekoniecznie wbrew rozpowszechnianej przez decydentów opinii, pochodzącego z polskich kopalń.

Rynek instalacyjno-grzewczy

źródło: Shutterstock

Dystrybutorzy

W opinii dystrybutorów, sprzedaż w drugim kwartale była bardzo nierówna. W niektórych regionach Polski nastąpił jej spadek. Z drugiej strony, niektórzy dystrybutorzy np. we wschodniej Polsce notowali nawet dwucyfrowe wzrosty sprzedaży. W Polsce centralnej i zachodniej sytuacja w sprzedaży była podobna z lekką tendencją zwyżkową. Daje się zauważyć, że wzrosty obrotów notują przede wszystkim firmy „z pomysłem”, natomiast firmy działające zachowawczo, bardziej skarżą się na stagnację lub spadki, co chyba specjalnie nie powinno dziwić.

Wbrew opiniom pochodzącym z rynku budowlanego, w branży instalacyjno-grzewczej największe spadki sprzedaży dały się zauważyć w segmencie inwestycji obejmujących duże kotłownie, infrastrukturę itp. W tym wypadku, według opinii dystrybucji, spadki miejscami sięgały nawet 30 %. Można to wytłumaczyć, z jednej strony obiecanymi, ale jeszcze nie uruchomionymi funduszami na tego typu inwestycje, natomiast z drugiej, wzmożoną aktywnością spółek obsługujących sieci ciepłownicze, które będąc w większości własnością lokalnej administracji, jako takie są przez nich preferowane poprzez wsparcie finansowe i decyzje administracyjne. Większym optymizmem napawają decyzje kolejnych jednostek samorządów terytorialnych na rzecz ograniczenia smogu. Powstają lokalne programy wymiany kotłów, jednak z uwagi na to, że nie wszędzie dociągnięta jest sieć gazowa, głównym beneficjentem są dostawcy kotłów na paliwa stałe, co także przekłada się na wzrosty sprzedaży tych urządzeń w III i V klasie czystości, chociaż niestety nie brakuje nadużyć w realizacji takich projektów gdzie jeden śmieciuch jest zamieniany na inny, tylko nowszy. Niemniej jednak, otwierane programy wsparcia wymiany starych urządzeń na niskoemisyjne dają pozytywne efekty. Na początku sezonu daje się zauważyć także brak ludzi do pracy w branży instalacyjnej. Wzrost rynku instalacyjno-grzewczego szacuje się na 5-7%.

Pompy ciepła

Wyniki II kwartału 2017 roku wskazują na utrwalenie się tendencji osłabiania dynamiki wzrostów rynkowych w tej grupie produktowej. Utrzymała się tendencja wzrostowa, dzięki wzrostom w wybranych grupach pomp ciepła, były jednak one poniżej oczekiwań. Rynek wzrósł w segmencie powietrze-woda o ok. 20%, ale w segmencie pomp do ciepłej wody użytkowej według zebranych opinii nastąpiła stagnacja. Ogólnie można przyjąć wzrost w segmencie pomp ciepła na poziomie 5-10%. Pewną szansą dla rynku pomp ciepła może być program wsparcia przez ME ogrzewania elektrycznego, w którym znalazłoby się miejsce dla taryf specjalnych na energię elektryczną także dla pomp ciepła.

Kolektory słoneczne

W tej grupie towarowej, podobnie jak w poprzednich kwartałach, utrzymała się ogólnie tendencja dużego spadku sprzedaży. Jest to spowodowane wygaszaniem programów wsparcia i projektów dla instalacji o dużych powierzchniach. Po dosyć drastycznych spadkach w poprzednim roku, dynamika spadków nieco osłabła, co daje nadzieję na ponowne odbicie się rynku. Do dystrybutorów i instalatorów spływa coraz więcej zapytań dotyczących ofert na tego typu instalacje. Szansą dla rynku kolektorów słonecznych może być inicjatywa SPIUG, który przygotowuje obecnie propozycje nowego systemu wsparcia dla kolektorów słonecznych. System, obok indywidualnych instalacji grzewczych, wspierałby także wykorzystanie kolektorów słonecznych dla instalacji ciepła sieciowego. Można zaobserwować także tzw. walkę z PV o dachy, co miało miejsce przed laty w Niemczech.

W każdym razie, dziwić może brak aktywności na rzecz promowania kolektorów słonecznych ze strony samych zainteresowanych – czyli producentów w Polsce, którzy osiągnęli bardzo wysoki poziom techniczny swoich wyrobów. Obecne działania są skierowane na zbudowanie solidnych podstaw dla odbudowy rynku kolektorów słonecznych, co nie jest łatwe z uwagi na nastawienie decydentów do OZE w ogóle.

Rynek instalacyjno-grzewczy

źródło: Shutterstock

Kotły gazowe wiszące

Sytuacja w tej grupie produktowej jest konsekwencją obowiązującej od prawie dwóch lat regulacji prawnej. Kotły kondensacyjne zdominowały rynek gazowych urządzeń grzewczych. Sprzedaż kotłów z otwartą komorą spalania ma charakter incydentalny. Walka cenowa w segmencie kotłów kondensacyjnych spowodowała pojawienie się w ofercie kotłów kondensacyjnych niższej klasy tzw. kotłów semikondensacyjnych. Wprawdzie teoretycznie spełniają one wymogi ekoprojektu, jednak poza niższą ceną, nie oferują podobnych parametrów pracy. Efektem tego jest próba zbliżenia się cen kotłów kondensacyjnych do poziomu tzw. semikondensatów, pomimo podwyżek cen katalogowych. Ocena co do sprzedaży kotłów konwencjonalnych oscylowała od stagnacji, tj. sprzedaży na poziomie zeszłego roku, do dalszych spadków na poziomie ok. 50%.

Skutki walki cenowej na rynku w pozytywny sposób odczuwają instalatorzy. Wynagrodzenie przez producentów za tzw. uruchomienie sięga od 500 do 800 PLN, w wyniku czego klient ostateczny nie odczuwa zbytnio walki cenowej w segmencie kotłów kondensacyjnych. Możliwe głębsze rabaty zostają w kieszeni instalatora, ponieważ producenci nie będą dopłacać do sprzedaży preferowanych przez nich kotłów. W wypadku kotłów kondensacyjnych wzrost jest szacowany na poziomie ok. 30%.

Przepływowe podgrzewacze do wody

W tej grupie produktowej zahamowana została widoczna wyraźna tendencja spadkowa. W I kwartale 2017 i po II kwartale sprzedaż utrzymuje się na porównywalnym poziomie do analogicznego okresu 2016 roku. Przepływowe gazowe podgrzewacze ciepłej wody to praktycznie wyłącznie rynek wymiany starych urządzeń na nowe.

Gazowe i olejowe kotły stojące

Sytuacja w grupie kotłów stojących gazowych i olejowych wygląda podobnie jak w wypadku kotłów wiszących. W kotłach gazowych praktycznie poza pojedynczymi sprzedażami ze starych zapasów magazynowych ustała sprzedaż kotłów konwencjonalnych. Daje się w dalszym ciągu także zauważyć poszukiwanie sprawdzonych urządzeń, głownie w celu modernizacji istniejących kotłowni. Ogólnie można mówić o stagnacji w tym segmencie rynku lub bardzo niewielkim spadku rzędu 2-4%.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w wypadku kotłów olejowych. Taniejąca ropa spowodowała większe zainteresowanie kotłami na olej opałowy, co przełożyło się na wzrosty rok do roku w II kwartale 2017 które wyniosły ok. 10% a wypadku olejowych kotłów kondensacyjnych nawet 40%.

Grzejniki

W dalszym ciągu wzrasta zainteresowanie ogrzewaniem podłogowym. Szacuje się wzrosty sprzedaży na poziomie nawet 30%. W grupie grzejników, zarówno stalowych jak i aluminiowych zasygnalizowano spadki sprzedaży na poziomie 10 %.

Rynek instalacyjno-grzewczy

źródło: Shutterstock

Inne produkty

W grupie pozostałych materiałów instalacyjno-grzewczych zanotowano także wzrosty. Jak zwykle w wypadku dość szerokiej reprezentacji pozostałych grup produktowych, rozbieżności w ocenach są dosyć duże – jednak większość sygnalizowała wzrosty na poziomie 5- 10%. Także konsekwentnie wzrasta zainteresowanie instalacjami rekuperacyjnymi dla klientów indywidualnych.

W grupie kotłów na paliwa stałe widać pewien ruch spowodowany programami wymian starych kotłów na nowe w różnych regionach kraju. Perspektywa wprowadzenia wymagań czystości powoduje duże wyprzedaże starych urządzeń po niskich cenach. Niemniej jednak można zaobserwować w ogólnym kształcie rynku pewne wyhamowanie, w oczekiwaniu na ostateczną wartość rozporządzenia dla kotłów na paliwa stałe. W porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku, spadek sprzedaży osiągnął wartość do 3%. W porównaniu do II kwartału 2015 roku ten spadek wyniósł 25%. Powód jest podstawowy – w oczekiwaniu na ostateczny kształt przepisów, hurtownie wyprzedają to co mają na składzie, ale nie zatowarowują się w ciemno. W dalszym ciągu widać coraz większe zainteresowanie kotłami bardziej zaawansowanymi technicznie, z automatycznym podajnikiem paliwa, których udział w niektórych firmach już przekroczył grubo 50%.

Wzrost sprzedaży tego typu urządzeń można szacować na 25% rok do roku. Także w stosunku do poprzedniego kwartału wzrost wyniósł ponad 15%. Dla porównania – na podobnym poziomie, ale spadek, szacuje się w przypadku kotłów zasypowych.

Rynek instalacyjno-grzewczy – na plus! Ale…

Ogólnie można przyjąć, że II kwartał 2017 roku był dla branży instalacyjno-grzewczej w Polsce następnym udanym kwartałem. Ocena wzrostów całego rynku na poziomie 5-7 % wydaje się wysoka, jeżeli weźmiemy pod uwagę wahania jego potencjału w ostatnich latach oraz coraz bardziej widoczne problemy z finansowaniem i rozpoczynaniem inwestycji. Z pewnością, na niezły wynik, miały wpływ trwające już od dłuższego czasu pozytywne tendencje w budownictwie mieszkaniowym. Widoczne jest dalsze osłabienie na rynku urządzeń opartych na OZE, co jest wynikiem wygaszenia praktycznie wszelkiego wsparcia dla tego typu instalacji jako konsekwencji polityki aktualnych decydentów. Równocześnie, opornie idzie wykorzystanie funduszy UE przeznaczonych na ten cel.

Autor raportu:

Janusz Starościk, Prezes Zarządu SPIUG