Proces naturalnego zużycia drewna znacząco spowalniają oleje i lakiery aplikowane na powierzchnię deski. Jednak nie zawsze są one w stanie ochronić materiał przed uszkodzeniami mechanicznymi – upadkiem ciężkich przedmiotów czy przetarciami. Takie zmiany są nieestetyczne i mocno widoczne. Czy możliwa jest miejscowa naprawa podłogi drewnianej, by nie inwestować w całkowity jej remont?

Podłoga zużywa się pod wpływem eksploatacji

Uszkodzenia mechaniczne, naruszające wierzchnią warstwę ochronną i samo drewno, powstają najczęściej w dwóch przypadkach. Pierwszym z nich są zdarzenia losowe – upadek ciężkich lub ostro zakończonych przedmiotów na podłogę. Drugim typem są powierzchniowe wytarcia spowodowane zwiększoną eksploatacją, np. w okolicach wejścia, w miejscu częstego przesuwania mebli, takich jak krzesła na kółkach. Reszta parkietu pozostaje w dobrym stanie i nie wymaga kosztownej i czasochłonnej całkowitej renowacji. Czy w takim przypadku możemy naprawić tylko uszkodzony fragment?

Kwestia nie tylko estetyczna

Przede wszystkim naprawa uszkodzenia w podłodze drewnianej jest konieczna. Nie jest to bowiem wyłącznie kwestia estetyki. Miejsce pozbawione niezbędnej warstwy ochronnej jest bezbronne w starciu z czynnikami zewnętrznymi – brudem, wilgocią i codzienną eksploatacją. Szczególnie niebezpieczna jest wilgoć, np. rozlane napoje i woda pozostała po myciu podłogi. Zawarte w drewnie garbniki i taniny mogą reagować z płynami, co prowadzi do intensywnych zmian kolorystycznych, a nawet zaczernienia. Deska poddawana działaniu tych czynników szybciej ulega biodegradacji i utracie swoich własności mechanicznych oraz użytkowych. Ponadto, brak lub niewłaściwy poziom zabezpieczenia sprzyja większej możliwości zmian wymiarowości (szczelinowanie lub pęcznienie) elementów lub ich odkształceniom.

 

Jakiego efektu możemy się spodziewać

Trzeba mieć świadomość, że miejsce punktowej renowacji będzie się odznaczać, szczególnie na początku. Jest to spowodowane tym, że po przeszlifowaniu odsłaniamy pierwotny kolor drewna, w czasie gdy pozostałe deski i warstwa zabezpieczająca zdążyły zmienić swoją barwę pod wpływem promieni słonecznych i codziennego użytkowania. Dodatkowo, w przypadku lakieru, nowa warstwa ochronna będzie bardziej błyszcząca i gładka, a krawędź widoczna. Z czasem powinna się coraz bardziej stopić z pozostałą częścią, która nie została poddana renowacji.

 

Miejscowa naprawa

Sposób renowacji zależy od rodzaju uszkodzenia – czy dotyczy ono tylko warstwy ochronnej, czy też samego drewna. – Niewielkie szczeliny, ubytki i rysy, o szerokości do dwóch milimetrów, pozwoli zniwelować np. wypełniacz „Capon Szpachla”. Jest to płynne spoiwo do mieszania z pyłem drzewnym z danej powierzchni. Pozwala na zachowanie jednorodnej kolorystyki wypełnienia z przylegającym bezpośrednio drewnem – radzi Zbigniew Cichocki, brand manager marki Domalux i Domalux Professional. – Jeśli nie ma głębszych wgnieceń, zniszczony fragment wystarczy przeszlifować papierem ściernym, odkurzyć i nałożyć preparat ochronny – najlepiej identyczny jak na całej podłodze – dodaje. Najlepiej zmatowić całą sekcję, wyznaczoną krawędziami desek, a nie samo uszkodzone miejsce. Dzięki temu odnawiana część będzie mniej widoczna. Jeśli parkiet był warstwowy a uszkodzenie głębokie, najlepiej wymienić cały element.

Źródło: Domalux

Redakcja Termomodernizacja