Mimo tego, że to początek kwietnia to pogoda sprawia, że sezon grzewczy trwa nadal. Skłania to do zastanowienia się nad tym, jakie drewno jest najlepsze dla naszego kominka i zaplanowania kupna zapasu na kolejny sezon grzewczy. Pamiętajmy, że do kominka używa się jedynie drewna liściastego, ze względu na to, że nie mają one żywic, które mogą zalepić instalację kominkową.

1.       Brzoza
Wbrew pozorom na pierwszym miejscu nie znalazł się dąb ani grab. Mimo tego, że jest to drewno bardzo twarde to ustępuje brzozie. Pierwszą zaletą brzozy jest szybkość schnięcia drewna. Sezonowana przez kilka miesięcy nadaje się idealnie do spalenia w kominku. Poza tym drewno brzozowe ma mniejszą gęstość w porównaniu z chociażby grabem. Metr sześcienny brzozy waży 650 kg. Mała zawartość substancji smolistych i popiołu powoduje, że prawie całe drewno wchodzi w reakcję spalania i dzięki temu brzoza ma największą wartość opałową w przeliczeniu na kilogram spośród drzew liściastych. Brzoza jest drewnem łatwo poddającym się uderzeniu siekiery, co jest jej kolejną zaletą. Cena brzozy jest uzależniona od jej pochodzenia. Generalnie koszt 1 metra przestrzennego brzozy waha się od ok. 100 zł w nadleśnictwie do 200 zł w składach opału.
 
2.       Buk
Również łatwy do łupania i tylko trochę mniej kaloryczny od brzozy. Buk jest gęstszym drewnem czyli również cięższym. Charakterystyczną cechą drewna bukowego jest długie utrzymywanie ognia i żaru podczas spalania. Koszt buczyny jest około 30% większy od brzozy stąd drugie miejsce w zestawieniu. Również czas schnięcia drewna w przypadku buka jest dłuższy niż brzozy. Optymalną wilgotność drewno uzyskuje po ponad 12 miesiącach sezonowania.
  
3.       Grab
Ostatnie miejsce na podium zajmuje grab. Drewno bardzo twarde i trudne do łupania. Również najdroższe w zestawieniu. Przeważnie cena grabu jest około 10% wyższa od drewna bukowego. Czas sezonowania wynosi w tym przypadku od 20 do nawet 30 miesięcy w zależności od warunków. Warto jednak poczekać i cieszyć się z największej wartości opałowej w przeliczeniu na metr sześcienny. Zaletą mniej praktyczną jest zapach spalanego grabu, który przez wielu uważany jest za bardzo przyjemny.
 
Wybierając drewno do kominka warto rozeznać się w lokalnym rynku i wybrać po prostu najlepszą ekonomicznie opcję jednego z trzech przedstawionych gatunków.
 
Łukasz Piechowicz – Termo24.pl