Nakładanie tynków wewnętrznych zwykle powierzamy fachowcom. Eksperci nie popełniają podstawowych błędów – to fakt. Ale co zrobić, jeśli polecona nam ekipa wzbudza wątpliwości lub zabieramy się do pracy sami? Sprawdźmy, na co zwrócić uwagę.

  1. Pozwólmy budynkowi osiąść

Podstawowy błąd – zbyt szybkie rozpoczęcie prac. Nie powinniśmy rozpoczynać tynkowania ścian przed zakończeniem procesu osiadania budynku. Czas trwania osiadania to zwykle 3 do 4 miesięcy od momentu zakończenia robót murarskich. Murowanym – to wręcz idealne określenie – efektem pośpiechu będą dość szybko pojawiające się rysy i spękania na powierzchni tynku.

  1. Grunt to podstawa

Nakładając tynk wewnętrzny, nie zapominajmy o zastosowaniu odpowiedniego preparatu gruntującego. W przeciwnym razie ryzykujemy odspajanie się tynku od ścian.

  1. Rury, przewody, łączenia

Miejscami o „podwyższonym ryzyku”, jeśli chodzi o nakładanie tynku są wszelkiego rodzaju bruzdy, instalacja elektryczna oraz miejsca, w których zachodzi zmiana podłoża (cegła – beton). Wszystkie takie miejsca należy pokryć siatką tynkarską, z 10 – 15 centymetrowym zakładem na powierzchnię o wysokiej przyczepności.

  1. Wilgotna powierzchnia

Tutaj sytuacja jest bardzo prosta – tynk nie będzie dobrze wiązał do wilgotnej ściany. Pojawia się bardzo wysokie ryzyko odpadania pokrycia.

  1. Dodatkowe składniki do gotowej zaprawy tynkarskiej

Producenci gotowych zapraw gwarantują wysoką jakość tynku. Jeżeli „fachowiec” sugeruje dodanie czegokolwiek do zakupionej gotowej mieszaniny, istnieje spore ryzyko, że zamiast poprawić właściwości materiału, spowoduje odpadanie tynku od ściany.

  1. Nierówne krawędzie

Aby wszelkiego rodzaju krawędzie i naroża zostały poprawnie wyrównane, należy zastosować odpowiednie profile krawędziowe. Stosując je zyskujemy również wzrost odporności na uszkodzenia mechaniczne w tych miejscach.

  1. Grubość tynku

Uzupełnianie dużych nierówności ścian powinno być realizowane w kliku etapach. Jednorazowe nałożenie bardzo grubej warstwy tynku może skutkować utrudnieniem obróbki powierzchni oraz pękaniem podczas wysychania.

  1. Byle-jakość – nierówne pokrycie tynkiem

Normy określają dopuszczalne odchylenie równości tynków gipsowych. Skontrolujmy przy pomocy metalowej łaty, czy nasz tynk jest równy. Jeżeli dla nowej ściany zauważamy odchylenia przekraczające 2 – 3 mm, zwróćmy na to uwagę przy odbiorze. Wyrównywanie tynku powinno być przeprowadzane przy bardzo intensywnym oświetleniu, w którym będzie widać wszelkie niedociągnięcia.

  1. Przyspieszanie wysychania

W pomieszczeniu, w którym schnie tynk nie powinno się stosować sztucznego nadmuchu lub nadmiernego dogrzewania. Jeśli tynk „zmusimy” do wyschnięcia, odwdzięczy się nam spękaniami.

  1. Pośpiech w szlamowaniu

Jeżeli do szlamowania przystąpiono zbyt wcześnie, na tynkowanej powierzchni zauważymy purchle. Jest to podstawa do egzekwowania postanowień gwarancji.

Tynk wewnętrzny – po pierwsze bez pośpiechu

Wszelkiego rodzaju drogi na skróty, przyspieszanie wysychania lub skracanie przerw technologicznych, odbije się na trwałości tynku. Jeżeli chcemy mieć w domu pokrycie wysokiej jakości, lepiej podejść do tematu ze spokojem i wybrać ekipę która stawa na jakość, a nie tempo prac.

Opracowano na podstawie: Budujemy Dom, B500 REMONTY I BUDOWA.

Bartłomiej Tomczyk

Redaktor Termomodernizacja