Wyzwania transformacji ogrzewania kamienic w Polsce

Dr Baborska-Narożny informuje w rozmowie z Termomodernizacja.pl, że badania dotyczące ogrzewania kamienic były realizowane we Wrocławiu, dlatego niektóre wnioski mogą być specyficzne np. dotyczące lokali komunalnych w kamienicach – w innych miastach lokale komunalne bywają w innych typach zabudowy. Spośród wszystkich 18 700 lokali ogrzewanych paliwem stałym w mieście (co stanowi 5,6 proc. z 331 934 lokali mieszkalnych we Wrocławiu) niemal 13 000 jest zlokalizowanych w budynkach wielorodzinnych sprzed 1945 r. Łącznie 63 084 mieszkania w mieście są zlokalizowane w przedwojennych budynkach wielorodzinnych, co oznacza, że niemal 18 proc. z nich jest ogrzewanych paliwem stałym (stan na koniec 2019 r. – patrz raport)

Naukowiec wskazuje, że kluczowym wyzwaniem jest przeprowadzenie transformacji ogrzewania kamienic w Polsce, która pozwoliłaby na uniknięcie zwiększenia ryzyka ubóstwa energetycznego. Zauważa, że ubóstwo energetyczne jest realnym i poważnym zagrożeniem, niosącym liczne, długotrwałe i negatywne skutki, zarówno dla samych dotkniętych nim mieszkańców, jak ich sąsiadów czy dla stanu technicznego budynków.

Poprawa jakości powietrza jest koniecznością i wymaga odejścia od paliw stałych, ale proces należy przeprowadzić tak, by nie spowodować takiego wzrostu kosztów ogrzewania, które przerosną możliwości mieszkańców. Programy osłonowe dopłat do wzrostu kosztów ogrzewania nie są długofalowo dobrym rozwiązaniem. Są kosztowną prowizorką – tłumaczy dr Magdalena Baborska-Narożny.

Jak wskazuje nasza rozmówczyni, jedynym sposobem by sprostać systemowo wyzwaniu, jest uwzględnianie możliwie kompleksowej termomodernizacji jako koniecznej składowej odejścia od paliw stałych. W książce pokazane są wyliczenia rzeczywistych kosztów ponoszonych przez mieszkańców, ale też pomiary rzeczywistych temperatur panujących w lokalach, w różnych pomieszczeniach. Pokazany jest także wpływ wprowadzania różnych scenariuszy zmian na sytuację energetyczną lokalu oraz przewidywane koszty ogrzewania.

Kamienice są trudniejsze do termomodernizacji

Okazuje się, że kamienice są zdecydowanie trudniejsze do przeprowadzenia termomodernizacji w porównaniu do innych budynków, np. z wielkiej płyty. Pod wieloma względami kamienice nadal reprezentują stan technik budowlanych i instalacyjnych z początku XX w. Nadrobienie takich zaległości wymaga istotnych remontów.

Kamienice mają walory architektoniczne, uzasadniające różny poziom ochrony konserwatorskiej, co przynajmniej wobec elewacji frontowych uniemożliwia stosowanie najbardziej popularnych rozwiązań technicznych, wykorzystywanych przy ocieplaniu bloków. Nie oznacza to, że elewacji frontowych kamienic nie można docieplać – można i to z bardzo dobrym skutkiem, lecz są to rozwiązania droższe i nie zawsze dostępne (np. tynk ciepłochronny). Lepsze efekty można osiągnąć dzięki izolacji od wewnątrz, lecz jest to komplikacja wobec zamieszkanych lokali. Struktura własności kamienic jest różnorodna co również może potencjalnie powodować utrudnienia w stosunku do sytuacji znanych z dużych osiedli blokowych – tłumaczy naukowiec.

Dodaje, że kamienice tworzą bardziej zindywidualizowane przestrzennie bryły, w zabudowie pierzejowej, gdzie część ścian może graniczyć z działką sąsiednią lub np. wystawać ponad dach sąsiada. Okazuje się, że jest to też przestrzeń sporów przy dążeniu do dodania warstwy izolacji termicznej. Problem ten nie występuje przy ocieplaniu wolnostojących, stypizowanych bloków.
Jak decydenci powinni się przygotować do wymiany źródeł ciepła w kamienicach?
Długofalowe planowanie było przedmiotem pracy panelu ekspertów z Norwegii, Islandii i Polski w dziedzinie Środowisko (wyniki dostępne są na stronie www.divercity4.pl).

Dla decydentów na szczeblu lokalnym przygotowaliśmy „Narzędzie dla pracowników JST”, stanowiące aneks do publikacji „Węglem i nie węglem”. Dążenie do poprawy jakości powietrza wymaga zachowania właściwej kolejności działań, wskazanej w narzędziu. Wymaga też czasu, wiedzy, stabilnego wsparcia ze strony decydentów i zapewnienia finansowania, by osiągnąć trwałą zmianę, a nie jak wcześniej wspomniałam – kosztowne prowizorki – tłumaczy dr Magdalena Baborska-Narożny.

Podkreśla, że o ile ustali się, że zła jakość powietrza wiąże się z ogrzewaniem budynków historycznych poprzez spalanie paliw stałych, należy priorytetowo rozeznać skalę problemu: tj. liczbę i przestrzenne rozmieszczenie lokali ogrzewanych paliwem stałym, od kogo zależy zmiana – strukturę własności lokali i budynków, w których jest paliwo stałe, poziom efektywności energetycznej i stan techniczny budynków. Trzeba wiedzieć, jak formułować programy wsparcia finansowego i zabezpieczyć poprzedzenie odejścia od paliw stałych termomodernizacją budynków (zwykle o bardzo niskim standardzie energetycznym), zakres ochrony konserwatorskiej, by udostępnić jak najbardziej przejrzystą informację o koniecznych procedurach oraz być może wypracować wskazówki co do możliwych rozwiązań technicznych.

Niezbędne jest także rozpoznanie, jakie są realne dla danego kontekstu alternatywy w zakresie ogrzewania – podkreśla ekspert. W starym budownictwie często spotykane są sytuacje, gdy możliwości wymiany źródła ciepła są ograniczone ze względu na sytuację techniczną. Najczęściej sytuacja dotyczy montażu indywidualnych kotłów gazowych, co okazuje się niemożliwe ze względu na brak możliwości odprowadzania spalin (brak wolnych kanałów na montaż instalacji). W takich przypadkach konieczne jest poszukiwanie alternatyw dla węgla, np. w postaci inwestycji infrastrukturalnych (prywatnych lub publicznych) tj. np. sieć ciepłownicza. By uzyskać rozeznanie dotyczące powyższych zagadnień trzeba utworzyć na wiele lat trwałe stanowiska dla fachowych osób, odpowiedzialnych za wdrażanie polityki mającej na celu poprawę jakości powietrza np. poprzez cel likwidacji „kopciuchów”.

Czy termomodernizacja kamienic się opłaca? OZE w kamienicach

Ekspertka wskazuje, że w każdym przypadku (o ile nie została przeprowadzona) konieczna jest kompleksowa termomodernizacja. Podkreśla, że działanie takie opłaca się, o ile postrzega się kamienice w perspektywie długofalowo atrakcyjnej zabudowy mieszkalnej. OZE w kamienicach to złożony temat – stwierdza dr Magdalena Baborska-Narożny.

Fotowoltaika jest wprowadzana w budynkach z wielkiej płyty i wykorzystywana do pokrywania rachunków za energię z części wspólnych. W kamienicach jak na razie nie ma wind, a części wspólne często nie są ogrzewane. Poszczególne lokale jak na razie borykają się z trudnościami prawnymi w kwestii wykorzystania energii elektrycznej wytworzonej w budynku np. w ramach wspólnoty mieszkaniowej – wskazuje nasz rozmówca.

Naukowcy pokazują w książce propozycję wykorzystania pomp ciepła jako możliwego scenariusza zmiany ogrzewania (modelowanego). Jest to możliwe tylko po kompleksowej termomodernizacji budynku i z zachowaniem ścisłych wytycznych szerzej opisanych w podręczniku. Wówczas można obniżyć jego zapotrzebowanie na energię do poziomu dzisiejszych wymogów dla nowych budynków i myśleć o centralnej pompie ciepła dla budynku.

Rozwiązania typu odcięcie pojedynczego lokalu, doprowadzenie go nawet do stanu „pasywnego” i zastosowanie pompy ciepła jest technicznie możliwe i są takie realizacje, jednak nie rozwiązują one problemu, który nas szczególnie interesuje czyli kompleksowego podejścia do kwestii transformacji ogrzewania kamienic przy ograniczonych środkach i to w skali takiej, jaka jest wymagana – tłumaczy dr Magdalena Baborska-Narożny

We Wrocławiu pod koniec 2019 roku interwencji takiej wymagało około 12 800 lokali w kamienicach. Nasza rozmówczyni wskazuje, że są pojedyncze przypadki stosowania indywidualnych pomp ciepła do ogrzewania w lokalach w kamienicach bez gruntownej termomodernizacji, naukowcy nie mieli jednak takiego lokalu w próbie badanej. Przede wszystkim jest to jednak system wymagający stosunkowo wysokich nakładów inwestycyjnych, przez co nie jest popularny w starych budynkach.

Publikacja „Węglem i nie węglem. Ogrzewanie kamienic: perspektywa mieszkańców i scenariusze zmian” jest efektem zaangażowania Politechniki Wrocławskiej, Wydziału Architektury wraz z Wydziałem Inżynierii Środowiska, w realizację komponentu badawczego Inicjatywy „DiverCITY4 – polsko-norweska współpraca w zakresie kreowania nowoczesnych rozwiązań rozwojowych w miastach”, finansowanego z Funduszy Norweskich i EOG w ramach FWS perspektywy 2014-2021. Liderem Inicjatywy DiverCITY4 był Departament Spraw Społecznych UM Wrocławia. Zespół, który przygotował analizy energetyczne, był kierowany przez dr hab inż. Małgorzatę Szulgowską-Zgrzywę, prof PWr z Wydziału Inżynierii Środowiska PWr. Dr hab inż arch. Magdalena Baborska-Narożny, prof. PWr kierowała całymi badaniami.

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom