Ten rok dla branży będzie bardzo wyjątkowy, będzie rokiem dużych zmian. Zawirowania wokół ustawy OZE są akurat przykładem negatywnych zmian, ale nie o tym chciałem napisać. Konkretnie wrzesień tego roku wprowadzi spore zamieszanie za sprawą dwóch dyrektyw Unii Europejskiej.

 

 
Pierwsza z nich, z 21 października 2009: 2009/125/WE ustanawia zasady, według których mają być ustalane wymagania w stosunku do wprowadzanych do obrotu lub użytkowania produktów związanych z energią. Rozporządzenie 813/2013 w sprawie wykonania wspomnianej dyrektywy, w zakresie kotłów gazowych i olejowych oznacza generalnie koniec modeli niskotemperaturowych o mocy ≤ 400kW. Wprowadza bowiem minimalne wartości sprawności (sezonowej efektywności energetycznej) ≥ 86%, które obecnie spełniają tylko kotły kondensacyjne. Wspomniana sezonowa sprawność energetyczna (Ƞson) to średnia ważona sprawności użytkowej przy znamionowej mocy cieplnej i sprawności użytkowej przy 30% znamionowej mocy cieplnej w stosunku do ciepła spalania. Wymogi podyktowane są oczywiście ciągłym dążeniem do poprawy wykorzystania energii pierwotnej, oraz chęcią ochrony środowiska przez redukcję potencjalnego wpływu produktów na nie. Jak każde wymogi, tak i mają pewne ramy obowiązywania.
 
W rozporządzeniu 813/2013, w punkcie 12, znajdziemy zapis mówiący, że na terenie Unii Europejskiej znajduje się duża ilość mieszkań ogrzewanych kotłami niskotemperaturowymi z otwartą komorą spalania pracujących na wspólnym system spalinowym.
 
Dawid Pantera 

 
Cały artykuł w GLOBEnergia+ 2/2015 – tutaj