Budynki o niskim standardzie nie będą dopuszczone do sprzedaży? Polsce to nie grozi

epbd

Polacy obawiają się, że dyrektywa EPBD zmusi ich do remontów, a budynki w niskim standardzie energetycznym nie będą mogły być przedmiotem sprzedaży lub najmu. Ileż to mitów narosło wokół dyrektywy EPBD. Czy Polsce naprawdę grozi taka sytuacja z powodu rozwiązań unijnych?

Zdjęcie autora: Redakcja Termomodernizacja

Redakcja Termomodernizacja

Wydawcą portalu jest GLOBEnergia Sp. z o.o.
epbd

Podziel się

  • Brak przymusu remontów i ograniczeń w sprzedaży – Polska nie planuje zakazu sprzedaży ani wynajmu budynków o niskiej efektywności energetycznej. Przyszłe przepisy implementujące postanowienia dyrektywy EPBD do polskiego porządku prawnego nie przewidują takich rozwiązań.
  • Mity i dezinformacja wokół EPBD – obawy o wywłaszczenia, zakaz obrotu nieruchomościami czy obowiązkowe modernizacje są bezpodstawne i wynikają z nieporozumień oraz mylnego odczytania przepisów.
  • Zachęty zamiast nakazów – Polska stawia na dobrowolność i wspieranie inwestorów przez programy modernizacyjne, a nie na kopiowanie restrykcyjnych rozwiązań z Francji czy Belgii. Właściciel ma mieć pełną swobodę decyzji.

Wokół nowej dyrektywy EPBD, dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków, narosło wiele nieporozumień. W przestrzeni publicznej pojawiły się nawet legendy i mity. Niektóre z nich straszyły przymusowymi remontami, inne mówiły o rzekomych wywłaszczeniach właścicieli, którzy nie dostosują się do nowych przepisów.

Część obaw odnosiła się do przekształconej dyrektywy budynkowej. Właśnie ten dokument – choć wciąż będący w fazie wdrażania – stał się źródłem licznych niejasności. Wśród nich znajdowały się także plotki, że nieruchomości niespełniające norm energetycznych miałyby zostać wyłączone z obrotu. Jako przykład często przywoływano przypadek Francji.

Czas rozwiać te wątpliwości

Przede wszystkim – polskie stanowisko w tej sprawie jest jasne. Nie będzie obowiązkowych remontów budynków. Żaden właściciel nie zostanie też zmuszony do modernizacji pod groźbą sankcji. Również scenariusz wywłaszczeń – o którym mówiły niektóre źródła – nie ma podstaw prawnych ani faktycznych. Co więcej, Polska nie planuje wprowadzenia ograniczeń w obrocie nieruchomościami, które nie spełniają określonych standardów energetycznych. Taki przypadek – znany z rynku francuskiego – nie będzie miał miejsca w naszym kraju. Ministerstwo Rozwoju i Technologii potwierdza: przepisy nie przewidują takich rozwiązań w polskim systemie prawnym.

Przemysław Perczyński z Ministerstwa Rozwoju i Technologii podczas Forum Modernizacje w Budownictwie FMB odniósł się do obaw związanych z nową dyrektywą EPBD. Wyjaśnił, że przypadki ograniczeń w obrocie nieruchomościami – takie jak we Francji czy Belgii – są efektem autonomicznych decyzji tych państw. Według Perczyńskiego, wokół dyrektywy EPBD narosło wiele mitów. Szczególnie intensywnie zjawisko to obserwowano około dwóch lat temu. To właśnie wtedy, gdy prace nad brzmieniem EPBD były szczególnie gorące, a jednocześnie w Polsce wchodziły w życie przepisy nowelizujące ustawę o charakterystyce energetycznej budynków, co wzbudziło społeczne emocje i liczne spekulacje.

“Po ogłoszeniu nowej dyrektywy nie nadążaliśmy prostować artykułów medialnych, które pojawiały się w tej przestrzeni. Była bardzo duża dezinformacja” – wyjaśnia przedstawiciel resortu.

Zachęty, a nie nakazy i obowiązki

Nowa dyrektywa EPBD, choć często kojarzona wyłącznie z nowym budownictwem, w dużej mierze kładzie obecnie nacisk na budynki już użytkowane. I właśnie to przesunięcie akcentu – z nowego na istniejące – może mieć największy wpływ na efektywność energetyczną w skali całej Europy.

Jak zauważył Przemysław Perczyński z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, potencjał modernizacyjny w nowym budownictwie jest ograniczony. Oczywiście, można jeszcze nieco poprawić parametry nowych obiektów, ale w pewnym momencie zaczynają pojawiać się bariery technologiczne, kosztowe i użytkowe. Kolejne ulepszenia przestają być opłacalne, a dodatkowe nakłady finansowe nie przynoszą już istotnych korzyści.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku budynków istniejących. To właśnie tam modernizacja może przynieść realny efekt – zarówno finansowy, jak i środowiskowy. I choć troska o klimat jest ważna, to zdaniem przedstawicieli resortu równie istotne jest zachowanie rozsądku i racjonalności działań.

Wbrew krążącym mitom, dyrektywa nie nakłada obowiązków bezpośrednio na obywateli. Polska – jak zapewnia Ministerstwo Rozwoju i Technologii – nie zamierza kopiować restrykcyjnych rozwiązań z innych krajów. – Jesteśmy zwolennikami racjonalności – podkreśla Perczyński. Resort nie planuje blokowania sprzedaży czy wynajmu budynków o niższej klasie energetycznej. Zwraca też uwagę, że często to właśnie nowy właściciel ma inne plany co do nieruchomości. Może chcieć ją zburzyć, rozbudować lub przekształcić pod zupełnie inną funkcję.

Właściciel powinien mieć swobodę. To on decyduje, kiedy i jak wykorzysta dostępne programy modernizacyjne. Państwo ma oferować zachęty, a nie przymuszać. Takie podejście – oparte na wolnym wyborze i wspieraniu decyzji inwestora – ma stanowić fundament polskiej ścieżki transformacji energetycznej w budownictwie.

Opracowano na podstawie Forum Modernizacje w Budownictwie FMB 9

Zdjęcie autora: Redakcja Termomodernizacja

Redakcja Termomodernizacja

Wydawcą portalu jest GLOBEnergia Sp. z o.o.