Czy rynek urządzeń grzewczych ustabilizuje się w 2025 roku?
Po dynamicznych zmianach i trudnych wyzwaniach, przed jakimi stanęła branża pomp ciepła w Polsce, rynek systemów grzewczych z nadzieją patrzy na 2025 rok. Czy w nadchodzących miesiącach sytuacja ulegnie stabilizacji? Jakie kroki będą kluczowe w odbudowie zaufania klientów? Eksperci analizują mijający rok i przedstawiają swoje prognozy.
Podziel się
Trudny rok dla pomp ciepła
Eksperci uczestniczący w debacie na Forum Pomp Ciepła podczas Targów ENEX 2025 w Kielcach jednogłośnie przyznali, że rok 2024 był wyjątkowo trudny dla branży. Prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC), Paweł Lachman, zwrócił uwagę na skalę spadków. – Szacunki wskazują na około 30% spadku sprzedaży końcowej, a w przypadku sprzedaży sell-in, wynoszącej około 37% dla pomp powietrze-woda – stwierdził.
Lachman wymienił trzy kluczowe czynniki stojące za kryzysem w branży. Po pierwsze, błędne wdrożenie dotacji w programie „Czyste Powietrze” skutkowało montażem niskiej jakości instalacji. – Wszyscy eksperci ostrzegali, że to duży błąd, który doprowadzi do problemów, i tak się stało. W przypadku dofinansowań na poziomie 100% pojawiło się wiele firm realizujących instalacje nieprofesjonalnie – zauważył Lachman.
Drugim problemem były skokowe wzrosty cen energii elektrycznej, które w 2023 roku sięgnęły 80%. – Był to wzrost, który nie miał podstaw – ocenił Lachman. Dodatkowo podkreślił brak ochrony cenowej dla użytkowników pomp ciepła w przeciwieństwie do użytkowników gazu ziemnego. – Gaz miał ochronę cenową niezależnie od zużycia, natomiast ceny energii dla użytkowników pomp ciepła wzrosły drastycznie – dodał.
Trzecim problemem była dezinformacja dotycząca europejskich certyfikatów jakości, co podważyło zaufanie klientów. – W 2024 roku nasiliła się negatywna kampania prowadzona przez środowiska związane z paliwami stałymi, co wpłynęło na wątpliwości klientów dotyczące certyfikatów i technologii pomp ciepła – stwierdził Lachman.
Różnice w wynikach sprzedaży różnych technologii grzewczych
Z kolei Janusz Starościk, prezes Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPiUG), wskazał na zróżnicowaną sytuację w całym sektorze ogrzewania. Jego zdaniem producenci, którzy postawili na różne technologie, lepiej poradzili sobie z rynkowymi wahaniami. – Firmy oferujące szeroki wachlarz urządzeń mogły czuć się bardziej stabilnie – powiedział Starościk.
Ekspert podkreślił, że zmiany na rynku były dynamiczne. – W zeszłym roku, po medialnych atakach na kotły gazowe, ich sprzedaż spadła o kilkadziesiąt procent. Natomiast w 2024 roku nastąpił wzrost sprzedaży kotłów gazowych o 29%, co poprawiło ogólny bilans sektora – mówił. – Cały rynek urządzeń grzewczych wzrósł o 1,5%, co nie jest wielkim wynikiem, ale również nie jest katastrofą – podsumował.
Co przyniesie 2025 rok?
Specjaliści przewidują, że jeśli nie nastąpią kolejne zmiany w regulacjach i dotacjach, rok 2025 może przynieść stabilizację. Lachman podkreślił, że poprawa systemu dofinansowań oraz edukacja klientów mogą pomóc w odbudowie zaufania do pomp ciepła.
Starościk zwrócił uwagę na konieczność technologicznej dywersyfikacji. – Nagłe wzrosty i spadki nie służą ani producentom, ani klientom – dodał.
Podsumowując, choć branża grzewcza zmagała się z trudnościami, 2025 rok może okazać się przełomowy pod względem stabilizacji i odbudowy zaufania do różnych systemów ogrzewania, w tym pomp ciepła, kotłów gazowych, olejowych, elektrycznych oraz kolektorów słonecznych. Coraz większą popularność mogą zyskać także instalacje hybrydowe łączące różne technologie. To, jak rozwinie się sytuacja, będzie zależało od działań regulatorów i adaptacji rynku do nowych warunków. Jeśli uda się wyeliminować problemy związane z dezinformacją i wadliwymi dotacjami, branża może ponownie wejść na ścieżkę stabilnego wzrostu.










