Gaz ziemny i pompa ciepła – prognoza kosztów ogrzewania 2024/2025 – co wychodzi najtaniej? 

Prognozujemy koszty ogrzewania pompą ciepła, gazem ziemnym i pelletem na najbliższy sezon grzewczy!

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec
Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL
koszty ogrzewania w 2024 roku źródło ciepła

Podziel się

Ceny energii elektrycznej i gazu ziemnego rozgrzewają dyskusję, w której często argumenty są protezą myślową, którą zaproponowali nam politycy czy też inne znane osoby. Słuchając co poniektórych, można dojść do wniosku, że jedynym akceptowalnym kosztem energii elektrycznej jest 0 złotych, a wszystko ponad tę wartość to kradzież. Kolektywnie nie szanujemy tego, że możemy z niej korzystać, dodatkowo bierzemy udział w spektaklu, gdzie rządzący walczą o elektorat proponując kolejne dotacje lub obwiniając drugą stronę politycznego sporu o zaniechania i w efekcie wysokie ceny. 

Mityczne wzrosty cen o 50%

Podwyżki rzędu 30-50% działają na naszą wyobraźnię i później rzadko podajemy te liczby w wątpliwość. Sam rynek energii elektrycznej jest dość skomplikowany i często wartości podwyżek dotyczą wybranej elementu rachunku za prąd, grupy odbiorców czy taryf. Poza tym wzrost kosztów w jednym miejscu nie oznacza, że w innym składowa ceny prądu nie spadnie. Oczywiście jest też kwestia podawania wzrostów w procentach – tutaj kolosalne ma znaczenie kwota, która ulega podwyżce. 

“Jeżeli weźmie się tę cenę zamrożoną – najniższą, która była na poziomie 412 zł/MWh, która obowiązywała w limicie zużycia tańszej energii elektrycznej. Jeżeli pominie się kwestie dystrybucji i innych opłat, które są na rachunkach i później zestawi się je z taryfą zatwierdzoną na 2024-2025 na poziomie 622 zł/MWh, to faktycznie prosta matematyka pokazuje wzrost o 50%. Tylko, że później z takiej prostej matematyki ktoś, kto nie zgłębi jak jest tworzona cena energii finalna, zaczyna wyliczać 50-procentowy wzrost rachunków, który dla nikogo nie nastąpi” – komentuje Bogdan Szymański, ekspert GLOBENERGIA.

Generuje to lawinę niepotrzebnych nagłówków na portalach internetowych, gdzie sam tytuł krzyczy o astronomicznych wręcz podwyżkach. Taki wzrost 50% będzie tylko na jednym ze składników, a w przypadku innych wcale nie musi tak być. Ponadto jest odniesienie do sztucznie zamrożonej ceny prądu – gdyby wziąć tę cenę ponad limitami, to była zamrożona na poziomie 693 zł/MWh, co oznacza u pewnych odbiorców spadek, a są to przede wszystkim ogrzewający się energią elektryczną i posiadacze samochodów elektrycznych. Warto tutaj zaznaczyć, że nie chodzi tylko o osoby zamożne, które są właścicielami pomp ciepła i nowych elektryków, ale także o osoby uboższe, które aby się ogrzać w zimie postawili na jedno z najtańszych inwestycyjnie źródeł ciepła, którymi są ogrzewacze i kotły elektryczne. 

Prognozujemy ceny prądu i gazu na sezon grzewczy 2024-2025

Oczywiście najlepiej walczyć z naciągnięciami prawdy, przedstawiając rzetelnie przygotowane dane i zaprezentowanie odpowiednich założeń. W redakcji GLOBENERGIA policzyliśmy, ile zapłacimy za energię elektryczną w II połowie roku. Zrobiliśmy porównanie cen brutto wszystkich kosztów zmiennych, pomijając opłaty stałe, choć to też jest pewne uproszczenie. Uwzględniliśmy zatem koszty energii z przesyłem i wspomnianych opłatami. Ostatnio portal GLOBENERGIA informował o tym, że ceny do końca roku będą zamrożone na poziomie 500 zł/MWh, a dopiero od 2025 roku prąd będzie kosztować 622 zł/MWh. Jak to wychodzi w poszczególnych taryfach?

Zacznijmy od taryfy G11, w której energia elektryczna według naszych obliczeń będzie równa 1,02 zł/kWh do końca 2024 roku. W 2025 roku ta cena będzie wynosić nieco więcej, bo 1,18 zł/kWh. Jest to więc wzrost na poziomie około 15%, ale przy założeniu, że koszty dystrybucji się nie zmienią. Odpowiedź na to, czy będzie korekta, poznamy w następnych miesiącach. W przypadku taryf G12, czyli taryfy strefowej obserwujemy bardzo ciekawą sytuację. Co prawda cena dzienna, która zawsze jest wyższa od G11, wyniesie 1,35 zł/kWh – wszystko po to, aby zachęcać do korzystania z taryfy nocnej. Po uwzględnieniu kosztów energii, zmiennych, dystrybucji oszacowaliśmy, że średnio koszt energii elektrycznej w taryfie nocnej G12 będzie równy 0,68 zł/kWh

Koszty ogrzewania – co będzie wychodzić najtaniej?

Sytuacja z taryfami strefowymi to zdecydowanie dobra wiadomość dla wszystkich ogrzewających swoje domy źródłami ciepła, które korzystają z energii elektrycznej. Przypomnijmy, że limity tańszego prądu pozwalały na redukcję rachunków w ramach zużycia typowo bytowego, a każdy posiadacz ogrzewania elektrycznego musiał liczyć się z cenami ponad standardowym limitem. Wówczas taka osoba musiała zapłacić około 1,25 zł/kWh.

Co więcej, aby porównać poszczególne koszty ogrzewania, konieczne jest także zaprezentowanie cen gazu z 0,31 zł/kWh z przesyłem brutto na 0,38 zł/kWh. Tym, co interesuje wiele osób, jest relacja cen prądu do gazu ziemnego. W kolejnym sezonie grzewczym ta relacja będzie wynosić prawie dokładnie 1:3. Szczegóły przedstawia poniższy wykres.

Najtaniej wychodzi ogrzewanie pompą ciepła w taryfie G12. Co do gazu ziemnego to wychodzi drożej niż ogrzewanie pompą ciepła w taryfie G11 od 2025 roku. W zestawieniu znalazł się też pellet drzewny jako inne ekologiczne paliwo, które wpisuje się w strategię redukcji niskiej emisji, zwłaszcza tej wywiązującej się w wyniku spalenia węgla kamiennego. Dla samego rynku urządzeń grzewczych sytuacja, gdy ceny są do siebie porównywalne, pozwala myśleć o osiągnięciu pewnej stabilności, której w ostatnich latach wskutek decyzji politycznych, wysokich dotacji i sytuacji międzynarodowej nie było. Z szacunków widać, że zdecydowanie na plus odstaje taryfa G12 nocna, gdzie ceny wynoszą zaledwie 0,23 zł/kWh. To zdecydowanie pozwala na zwiększenie popularności tych taryf, jak i zwiększenie zainteresowania pompami ciepła, bo jak się okazuje – oszczędności są na wyciągnięcie ręki. 

Zobacz również