Klasy energetyczne budynków w Polsce – proponowane podziały

Suwak na świadectwach charakterystyki energetycznej mają zastąpić klasy energetyczne już w 2024 r. Rewolucja? W polskich realiach z pewności, ale w Europie to mechanizm powszechnie stosowany. Jaki będzie ich kształt? Jest kilka propozycji podziału budynków, które jednak czekają na ostateczny kształt dyrektywy EPBD. Dyskusja na temat ich kształtu jest zatem otwarta. Przedstawimy więc propozycje oraz przykład zza granicy.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec
Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL
Klasy energetyczne budynków w Polsce - proponowane podziały

Podziel się

Zacznijmy od tego, że klasy energetyczne są zdecydowanie bardziej przejrzyste od suwaka. Łatwo jest wówczas porównywać budynki, klasy są po prostu bardziej intuicyjne. Widać to zresztą, gdy weźmiemy za przykład sprzęt AGD. Szybko przyzwyczailiśmy się do etykietowania urządzeń. Co więcej, zaczęliśmy chętniej sięgać po bardziej efektywne urządzenia. 

Może się wydawać, że klasy energetyczne unaocznią nam standard budynków w Polsce, z którego możemy być niezadowoleni. Aktualnie na świadectwie mamy suwak, energię pierwotną, końcową - dla niewielu osób jest to zrozumiałe. Natomiast prosty podział od A do G redukuje ten problem. Im wyższa klasa, tym średnio lepszy budynek, a za budynek w wyższym standardzie jesteśmy w stanie więcej zapłacić. 

Klasy energetyczne - propozycje

Tak jak wspomnieliśmy - klasy energetyczne mają pojawić się już w 2024 r. Nie ma jeszcze dokładnej daty, a także opublikowanego podziału. Przedstawmy więc dwa zaproponowane systemy klas energetycznych:

Różnice między tymi dwoma systemami są kolosalne. Tym nowszym jest analiza KAPE, choć trzeba zaznaczyć, że jeszcze w 2022 r. instytucja ta podawała wartości graniczne, które resort rozwoju i technologii wykorzystał w projekcie rozporządzenia. 

“Metodę oceny charakterystyki energetycznej budynku z wykorzystaniem klas energetycznych opracowano w oparciu o wytyczne projektu EPBD 2021” - czytamy w ekspertyzie KAPE z zeszłego roku.

Trudno więc powiedzieć, który system zostanie zaimplementowany. MRiT podało, że projekt jest gotowy, ale ogłosi go, gdy poznamy końcowy kształt dyrektywy. Andrzej Kaźmierski, dyrektor departamentu gospodarki niskoemisyjnej w MRiT zaznaczył, że resort ma pewną koncepcję podziału na podstawie baz danych o budynkach, statystyk, danych historycznych itp., ale planuje jeszcze poddać opracowaną metodykę podziału pod debatę.

Jaki system klas energetycznych dla Polski? 

Aktualnie trwają rozmowy na szczeblu unijnym. Co byłoby lepsze dla Polski? Dla porządku prawnego z pewnością ogłoszenie najbardziej perspektywicznego podziału, którego nie będzie trzeba zmieniać za kilka lat. Bardziej ambitna wersja klas energetycznych jest trudna do zrealizowania - bardzo dużo budynków w Polsce miałoby problem znaleźć się w klasie E. Przypomnijmy, że zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, budynki z klasy G i F należy poddać renowacji co najmniej do klasy E do 2030/2033 r. (2030 – budynki publiczne, a do 2033 – budynki mieszkalne). 

Biorąc pod uwagę, że jednym z celów zmiany w świadectwach jest ich dostosowanie do norm unijnych, to bliższa jest opcja pierwsza. Szanse na tak rygorystyczne podejście do budynków również jest wątpliwe. Mielibyśmy wówczas ambitniejsze klasy energetyczne niż Niemcy, co się raczej nie wydarzy. Dla porównania w Niemczech klasy energetyczne dla budynków prezentują się następująco:

Podział na klasy energetyczne w Niemczech (fragment przykładowego świadectwa charakterystyki energetycznej)
Źródło: Bau-welt.

Pozostaje więc czekać na oficjalną decyzję ministerstwa. Jednak już teraz możemy oszacować, w której klasie będzie nasz dom. Wystarczy wziąć świadectwo charakterystyki energetycznej i przeczytać wartość wskaźnika zapotrzebowania na energię pierwotną i porównać ją z przedstawionym wyżej zestawieniem. Nie należy się tym jednak przejmować, gdyż ostateczny kształt nie jest znany, a według podanych wartości przez KAPE i MRiT ten sam budynek może być zarówno w dobrej klasie B, jak i w najgorszej G, jeśli ma wskaźnik EP od 150 do 157 kWh/(m2·rok). Wziąwszy pod uwagę, że nowszą analizą jest tak Krajowej Agencji, to możemy prognozować, że wartości graniczne będą raczej wyższe. Być może będą zbliżone do tych niemieckich - czas pokaże.

Źródło: KAPE, Fala Renowacji, MRiT.

Zobacz również