Pellet gwałtownie drożeje! Ile trzeba zapłacić za pellet w 2025 roku?

rachunki grozy i pellet - ile za niego zapłacisz?

Gwałtowny i wręcz niespotykany wzrost kosztu pelletu w Niemczech wpływa również na Polskę. Jakie mogą być tego powody? Czy rozwój branży pelletowej może mieć swój koniec? Ile trzeba zapłacić za pellet w Polsce, a ile za naszą zachodnią granicą?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL
rachunki grozy i pellet - ile za niego zapłacisz?

Podziel się

  • Wzrost kosztu pelletu zauważalny jest zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Za naszą zachodnią granicą cena tony pelletu sięga nawet 320 euro (ok. 1350 zł), natomiast w Polsce średnia cena wynosi około 1480 zł, a w niektórych przypadkach dochodzi nawet do 1950 zł za tonę.
  • Pellet, uważany za ekologiczne rozwiązanie, zmaga się z ograniczoną dostępnością surowców drzewnych. Wzrost liczby urządzeń na pellet oraz przestoje w przemyśle drzewnym powodują niedobory materiałów potrzebnych do jego produkcji, co przekłada się na wyższe ceny opału.
  • Dotacje na kotły na biomasę, np. w ramach programu Czyste Powietrze, przyczyniły się do wzrostu popularności pelletu. Jednak brak przemyślanej strategii subsydiowania technologii grzewczych może prowadzić do niedoborów surowców i dalszego wzrostu cen, co obciąży użytkowników.

Rola, jaką powinien odegrać pellet

Pellet uważa się za ekologiczne rozwiązanie, które może pomóc w dekarbonizacji ogrzewnictwa, choć samo spalanie biomasy nie pozostaje bez wpływu na środowisko, przyczyniając się do powstawania smogu. Niestety jego cena silnie zależy nie tylko od zawirowań na rynku opału, ale także od ogólnej koniunktury w gospodarce. Jeśli przemysł drzewny ma przestoje, to sytuacja pelletu również nie jest ciekawa. Brakuje wówczas odpadów drzewnych, które są niezbędne do wyprodukowania granulatu pelletowego. Idea pelletu jest prosta – może wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego, w której kładzie się wyjątkowy nacisk na traktowanie odpadów jako surowca. Co jest błogosławieństwem, jest też swego rodzaju przekleństwem pelletu. Z racji, że jest skończona ilość odpadów drzewnych, to spektakularny wzrost sprzedaży kotłów na pellet może doprowadzić do pogorszenia się dostępności opału. Wzrost popytu przy spadku podaży może mieć tylko jeden rezultat – wzrost cen.

Sposób przechowywania i sprzedaży ma duże znaczenie. Pellet sprzedawany w workach jest droższy niż ten luzem. Warto jednak zaznaczyć, że pellet w workach zwykle ma wyższą jakość. Dodatkowo zapewnia większy komfort użytkowania, ułatwia transport i przechowywanie.

Pellet drożeje w Niemczech. Dlaczego tak się dzieje?

I to właśnie wzrost cen obserwujemy na polskim i niemieckim rynku. Za naszą zachodnią granicą pellet potrafi kosztować 320 euro za tonę. W przeliczeniu zgodnie z kursem na dzień 27 stycznia br. jest to równowartość 1350 zł. Tym, co zaskakuje, jest gwałtowny wzrost cen pelletu luzem. Z kolei ten w workach również podrożał, choć jego cena tak diametralnie się nie zmieniła. Nie jest to spowodowane zwiększeniem popytu, co widać na poniższym wykresie. Nie wyklucza to jednak problemów z dostępnością, które mogą być ważnym czynnikiem kosztotwórczym. W Niemczech mamy więc do czynienia z sytuacją bardzo nietypową, bo wraz ze wzrostem cen różnica między kosztem 1 tony pelletu w workach a pelletu luzem praktycznie zniknęła.

ceny pelletu w niemczech
Zmiany cen pelletu w Niemczech.
Źródło: heizpellets24.de
Tłumaczenie: Lose Ware – luzem; Sackware – w workach; Monate – miesiące; Nachfrage – popyt; Preis bei 6.000 kg Gesamtabnahme – cena przy całkowitym zakupie 6000 kg

Nie ma też powodów, aby obarczać za ten stan rzeczy pogodę. Ani w Niemczech, ani w Polsce temperatury w ostatnich dwóch-trzech miesiącach nie osiągały rekordowo niskich wartości. Gdyby było inaczej, mogłoby się pojawić wzmożone zainteresowanie pelletem, co mogłoby wpłynąć na jego dostępność i cenę. 

Na niemieckiej stronie Statista możemy odszukać dane, które wskazują, że wzrost działających urządzeń na pellet jest dość systematyczny. Według prognoz w roku 2024 w Niemczech powinno działać 760 tys. urządzeń. Czy to może oznaczać, że dobrnęliśmy do granic możliwości branży pelletowej? 

Ceny pelletu w Polsce – stan na początek 2025 roku

W Polsce sytuacja niestety nie wygląda lepiej. Choć nie jest tak źle jak w sezonie grzewczym 2022/2023, kiedy tona pelletu potrafiła kosztować 4000 zł, średnia cena tony pelletu w styczniu przekracza ceny na rynku niemieckim i wynosi około 1480 zł. Biorąc pod uwagę średnie zarobki Niemców i Polaków, to u nas pellet jeszcze bardziej obciąża domowe budżety, niż robi to w Niemczech. A jak wygląda sytuacja z przedziałem cen? Pellet można kupić już za 1200 zł za tonę, ale niektórzy sprzedawcy żądają nawet 1950 zł. Tym, co powinno wzbudzić niepokój, jest fakt, że ceny wzrosły od sytuacji, jaka miała miejsce w grudniu aż u 20% uczestników rynku. 

Cena pelletu zależy od jego jakości, certyfikatów i lokalizacji. Warto pamiętać, że pellet kupuje się często na palety, na których zazwyczaj nie ma pełnych 1000 kg. Przykładowo może to być 970 kg, czyli do 1 tony brakuje dwóch worków.

Moda na pellet w programie Czyste Powietrze

Kotły na pellet stały się w Polsce niezwykle popularne, a to między innymi za sprawą dotacji w programie Czyste Powietrze. Aktualnie program został zawieszony dla nowych beneficjentów z uwagi na konieczność przeprowadzenia reformy programu. Zanim jednak NFOŚiGW doszedł do wniosku, że program należy odświeżyć, to w czerwcu 2024 roku wprowadzono obowiązek wyboru pomp ciepła i kotłów na biomasę z listy ZUM. Dzięki temu inwestorzy są (przynajmniej teoretycznie) chronieni przed urządzenia niskiej jakości. Dla producentów i dystrybutorów technologii jest to ograniczenie możliwości działania, jeżeli ich urządzenie nie pojawi się na liście. Pomimo tego kotły na pellet właśnie wtedy przeżyły swój naprawdę duży sukces. Już od października 2023 roku udział kotłów na biomasę we wnioskach w programie Czyste Powietrze ustawicznie rósł, osiągając maksimum w lipcu i sierpniu zeszłego roku. Wówczas 53% wniosków w programie dotyczyło właśnie kotłów stałopalnych na biomasę. 

Rola pelletu w nowoczesnej gospodarce

Pellet jako rozwiązanie wspierające gospodarkę cyrkularną nie jest złym pomysłem, ale mogą pojawić się problemy. W momencie, gdy zabraknie w Polsce pelletu, będziemy musieli sprowadzać droższy z zagranicy. Co w sytuacji, gdy surowca w postaci odpadów z przemysłu drzewnego zwyczajnie zabraknie? Produkcja pelletu z biomasy pierwotnej jest energochłonna i dużo droższa, a dodatkowo nie ma nic wspólnego ze zrównoważonym rozwojem. Konsekwencje będą takie, że użytkownicy kotłów na pellet będą płacić krocie za ogrzewanie. Ci, których nie będzie na to stać, będą musieli radzić sobie w inny sposób. Chciałoby się mieć nadzieje, że twórcy programów dotacyjnych wiedzą, co robią i sugerują się danymi o potencjale produkcji pelletu w Polsce. Biorąc jednak pod uwagę, jak sugerowali się informacjami o jakości polskich sieci elektroenergetycznych w kontekście wprowadzania dotacji na fotowoltaikę, to nadzieja na to jest złudna. 

Ilość odpadów drzewnych nie jest z gumy i trzeba być ostrożnym przy subsydiowaniu urządzeń grzewczych. Podobnie sytuacja wyglądała, gdy duże zainteresowanie pompami ciepła spowodowało, że zaczęto je montować w starych budynkach bez wykonanej termomodernizacji. Efekt? Wysokie ceny i setki nieprzychylnych komentarzy, obwiniających za rachunki grozy technologię, a nie zły dobór urządzenia i źle wykonane instalacje. Szansa na powtórkę z rozrywki jest niestety bardzo duża. 

Źródła: cenyopalu.pl, heizpellets24.de, własne.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL