Branża chce ulgi podatkowej dla pelletu

Ponad 1300 urządzeń grzewczych wypadło z programu Czyste Powietrze, co dla wielu inwestorów oznacza realne zamieszanie wokół dotacji. Powodem nie są zmiany techniczne, lecz braki formalne związane z rejestracją w bazie EPREL. Sprawdzamy, jakie skutki niesie to dla osób, które już kupiły urządzenia, oraz czy podobne problemy dotyczą także pomp ciepła.

Ceny pelletu rosną mimo trwającego lata, a jego producenci alarmują o ograniczonej dostępności trocin i innych pozostałości przemysłu drzewnego. Polska Rada Pelletu przedstawiła administracji rządowej propozycje, które mają zwiększyć podaż paliwa i ograniczyć koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe. Wśród nich znalazły się ulga podatkowa dla kupujących pellet klasy A1 oraz dopuszczenie do szerszego wykorzystania pelletu produkowanego z biomasy rolniczej. Na razie są to jednak postulaty branży, a nie gotowe rozwiązania prawne.

Zdjęcie autora: Redakcja Termomodernizacja

Redakcja Termomodernizacja

Wydawcą portalu jest GLOBEnergia Sp. z o.o.
Ponad 1300 urządzeń grzewczych wypadło z programu Czyste Powietrze, co dla wielu inwestorów oznacza realne zamieszanie wokół dotacji. Powodem nie są zmiany techniczne, lecz braki formalne związane z rejestracją w bazie EPREL. Sprawdzamy, jakie skutki niesie to dla osób, które już kupiły urządzenia, oraz czy podobne problemy dotyczą także pomp ciepła.

Podziel się

  • Pellet drzewny kosztuje obecnie ponad 2000 za tonę, a branża wskazuje na rosnący popyt i ograniczoną dostępność pozostałości drzewnych.
  • Polska Rada Pelletu proponuje ulgę w PIT dla kupujących pellet A1, a w oficjalnym komunikacie postuluje również rozważenie niższego VAT. Nie ma jeszcze projektu przepisów.
  • Pellet agro mógłby zwiększyć podaż paliwa, ale wymaga nowych norm jakościowych, odpowiednich kotłów na Liście ZUM i zmian w programie Czyste Powietrze.

Pellet drzewny kosztuje obecnie najczęściej około 2100 zł za tonę, a lokalnie jego cena może być jeszcze wyższa. Co istotne, wzrost popytu nastąpił jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Polska Rada Pelletu tłumaczy to zmianą zachowania klientów, którzy po problemach z dostępnością paliwa w poprzednich sezonach zaczęli uzupełniać zapasy z większym wyprzedzeniem. Według szacunków organizacji liczba gospodarstw korzystających z kotłów na pellet zbliża się do 450 tys., a ich roczne zapotrzebowanie może wynosić około 2 mln ton paliwa. Są to jednak dane branżowe, a nie oficjalna statystyka administracji publicznej.

Dlaczego pellet tak szybko drożeje?

Przedstawiciele branży przekonują, że podwyżki nie wynikają ze spekulacyjnego ograniczania produkcji. Polska Rada Pelletu wskazuje, że krajowy rynek składa się z setek małych i średnich prywatnych przedsiębiorstw, co zdaniem organizacji, utrudniałoby skoordynowane ustalanie cen.

Główną przyczyną problemów ma być zderzenie rosnącego popytu z ograniczoną podażą surowca. Pellet drzewny wysokiej jakości produkuje się przede wszystkim z trocin, zrębków, zrzynów i innych pozostałości powstających podczas przerobu drewna. Jeżeli tartaki oraz zakłady drzewne wytwarzają mniej produktów ubocznych, producenci pelletu mają ograniczone możliwości zwiększenia produkcji niezależnie od zapotrzebowania odbiorców.

Temat ten był przedmiotem lipcowego spotkania z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Energii, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Lasów Państwowych oraz Polskiej Rady Pelletu. Z relacji przedstawicieli Rady wynika, że pozyskanie drewna ma pozostać stabilne, ale nie należy oczekiwać jego zwiększenia ze względu na obowiązujące plany urządzenia lasów.

Sama deklaracja stabilnego pozyskania drewna nie oznacza jednak automatycznie stabilnej podaży pelletu. Paliwo jest wytwarzane głównie z pozostałości przemysłu drzewnego, dlatego jego dostępność zależy również od koniunktury w tartakach, zakładach meblarskich i pozostałych przedsiębiorstwach przetwarzających drewno.

Ulga w PIT czy niższy VAT? Branża przedstawia dwa pomysły

Jednym z najgłośniejszych postulatów jest wprowadzenie ulgi podatkowej dla gospodarstw ogrzewających domy pelletem klasy A1. Z propozycji przedstawionej przez reprezentantów Polskiej Rady Pelletu wynika, że osoba kupująca certyfikowane paliwo i posiadająca fakturę mogłaby odzyskać część wydatków w rocznym rozliczeniu PIT. Branża argumentuje, że takie rozwiązanie jednocześnie zmniejszyłoby koszty ogrzewania i zachęcało odbiorców do wyboru paliwa o potwierdzonej jakości.

Nie przedstawiono jednak dotychczas wysokości potencjalnego odliczenia, limitu wydatków ani kryteriów dochodowych. Nie ma również opublikowanego projektu ustawy lub oficjalnej deklaracji rządu, że ulga zostanie wprowadzona. Na obecnym etapie jest to więc propozycja organizacji branżowej.

Warto też rozróżnić ulgę w PIT od drugiego postulatu podatkowego. W oficjalnym komunikacie opublikowanym po spotkaniu Polska Rada Pelletu wymieniła możliwość obniżenia stawki VAT na pellet drzewny. Organizacja zaproponowała szerzej rozumiane instrumenty wspierające odbiorców korzystających z pelletu klasy A1. Oznacza to, że w dyskusji funkcjonują co najmniej dwa potencjalne mechanizmy: odliczenie części kosztów w PIT oraz zmiana opodatkowania samego paliwa. Żaden z nich nie został jeszcze przyjęty przez administrację.

Pellet agro ma zwiększyć podaż paliwa

Drugim kierunkiem wskazywanym przez branżę jest rozwój produkcji pelletu agro. Takie paliwo mogłoby powstawać z pozostałości pochodzących z młynów oraz innych zakładów przemysłu rolno-spożywczego. Pozwoliłoby to częściowo uniezależnić rynek od dostępności trocin i innych pozostałości drewna.

Przedstawiciele Polskiej Rady Pelletu zaznaczają, że nie każdy surowiec rolniczy będzie odpowiedni. Według organizacji wymaganych parametrów jakościowych nie zapewni między innymi zwykła słoma. Branża deklaruje jednak, że możliwe jest uruchomienie zakładów produkujących agropellet spełniający przyszłe wymagania techniczne i emisyjne.

Obecne krajowe przepisy określają parametry jakościowe dla pelletu i brykietu wytwarzanego z biomasy pochodzącej z drzew i krzewów. Kontrolowana jest między innymi zawartość wilgoci, popiołu, azotu, siarki i chloru oraz wartość opałowa paliwa. Wymagania są zbliżone do europejskiej normy EN ISO 17225. Rozszerzenie rynku o paliwa z biomasy rolniczej wymagałoby więc przygotowania osobnych lub uzupełniających regulacji, uwzględniających odmienny skład agropelletu.

Potrzebne zmiany na Liście ZUM i w Czystym Powietrzu

Samo określenie parametrów paliwa nie wystarczy. Konieczne byłoby również dopuszczenie urządzeń przystosowanych do spalania pelletu agro.

W programie Czyste Powietrze wybór kotła na pellet jest powiązany z Listą Zielonych Urządzeń i Materiałów. Lista ZUM jest obowiązkowa między innymi dla pomp ciepła, kotłów zgazowujących drewno i kotłów na pellet. Zgodnie z informacjami programu kotły na pellet wpisane na listę pozostają urządzeniami kwalifikującymi się do wsparcia również w nowych zasadach programu.

Aby gospodarstwo domowe mogło otrzymać dotację na urządzenie wykorzystujące agropellet, konieczne byłoby więc określenie wymagań dla takich kotłów, umożliwienie wpisywania ich na Listę ZUM oraz uwzględnienie ich w katalogu kosztów kwalifikowanych Czystego Powietrza.

Branża przyznaje, że nie jest to rozwiązanie, które obniży ceny przed najbliższym sezonem grzewczym. Przygotowanie norm, badania urządzeń, zmiany w regulaminach i uruchomienie odpowiedniej produkcji wymagają czasu. Agropellet może natomiast zwiększyć dostępność paliwa w perspektywie kolejnych lat.

Rynek potrzebuje strategii, nie tylko doraźnej interwencji

Polska Rada Pelletu apeluje również o przygotowanie długoterminowej strategii surowcowej, analizę wpływu polityki leśnej na rynek biomasy oraz stworzenie rejestru producentów i sprzedawców spełniających krajowe wymagania jakościowe. Organizacja chce też dalszych prac nad systemem kontroli jakości paliw oraz przepisami dotyczącymi certyfikowanego agropelletu.

Według Rady coraz większa część krajowej produkcji pozostaje obecnie w Polsce. Rynek, który wcześniej był silnie nastawiony na eksport, ma w coraz większym stopniu zaspokajać potrzeby krajowych gospodarstw domowych. Rosnąca liczba użytkowników kotłów oznacza jednak, że bez zwiększenia bazy surowcowej nawet pozostawienie większej części produkcji w kraju może nie wystarczyć do trwałego ustabilizowania cen.

Najbliższe miesiące pokażą, czy wcześniejsze zakupy klientów rzeczywiście spowodują wypłaszczenie popytu przed jesienią. Na razie nie ma pewności, że ceny spadną. Nie ma również gotowej decyzji dotyczącej ulgi podatkowej, niższego VAT ani rozszerzenia Czystego Powietrza o urządzenia spalające pellet agro.

Źródła: ME, PRP

Zdjęcie autora: Redakcja Termomodernizacja

Redakcja Termomodernizacja

Wydawcą portalu jest GLOBEnergia Sp. z o.o.