Ukradł ponad 20 km rur do ogrzewania podłogowego! Ile domów może ogrzać taka długość?

Ostatnio w mediach pojawiła się dość typowa informacja - doszło do kradzieży. Tym, co jednak budzi emocje jest skala procederu i fakt, że zaangażowana była w niego zaledwie jedna osoba. Tak przynajmniej donosi Komenda Miejska Policji w Białymstoku. Mężczyzna bowiem ukradł ponad 20 km rur do ogrzewania podłogowego. Ile domów dzięki niej legalnie mogłoby się cieszyć z przyjemnego ciepła pod stopami?

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec
Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor TERMOMODERNIZACJA.PL
rur do ogrzewania podłogowego

Podziel się

Dlaczego legalnie? Otóż białostocki złodziej ukradzione rury systematycznie sprzedawał na portalu internetowym. Prawdopodobnie służą do ogrzewania budynków. Niestety nie ze swojej winy stały się częścią przestępczego procederu, za który grozi 33-latkowi do 5 lat pozbawienia wolności. Łączna wartość skradzionego towaru to ok. 80 tys. złotych. Jak udało się go ująć? 

Pod koniec listopada pracownik jednej z firm budowlanych złożył doniesienie w białostockim komisariacie policji. Mężczyzna doniósł, że w miejscu swojej pracy doszło do kradzieży różnych elementów związanych z systemami wodnymi, w tym m.in. rur przeznaczonych do ogrzewania podłogowego. Według jego relacji, podejrzenie co do sprawcy skierowane jest w stronę jednej z osób zatrudnionych w firmie.

“Podczas przeszukania jego mieszkania mundurowi znaleźli 33 kartony zwiniętych rur. Policjanci ustalili również, że nie był to jednorazowy wybryk białostoczanina. 33-latek okradał swojego pracodawcę od końca maja, wywożąc z firmy inne urządzenia i systemy budowlane” - podaje KMP w Białymstoku. 

Mężczyźnie postawiono łącznie 5 zarzutów.

20 km rur do ogrzewania podłogowego - ile to jest?

Postanowiliśmy w przybliżeniu policzyć, ile to jest 20 km rur do ogrzewania podłogowego. Jest to wartość dla normalnego odbiorcy, której nie sposób porównać. Można powiedzieć, że jest podobnie absurdalna jak miliardy złotych, które są inwestowane w gospodarce, a które nie budzą zupełnie żadnych emocji, ponieważ nie potrafimy sobie wyobrazić, chyba że takimi kwotami operujemy na co dzień, co jednak jest mało prawdopodobne. 

Średnio na 1 m2 przypada od 5 do 12 m.b. rur do ogrzewania podłogowego. Ich długość zależy od takich czynników jak temperatur zasilania i powrotu, rozstawu rur, rodzaju czynnika wewnątrz (zazwyczaj jest to jednak woda), oporu wykładziny podłogowej, strat ciepła w pomieszczeniu i temperatury projektowej. 

Złodziej ukradł ponad 20 km rur, co po prostym rachunku daje nam powierzchnię podłogówki w granicach od 1667 do 4000 m2. Co więcej, maksymalna długość jednego obiegu to 120 m.b., co daje łącznie 167 pełnych pętli ogrzewania podłogowego. Ile to budynków? Załóżmy, że budynek potrzebuje 150 m2 podłogówki. Wówczas to skradzione rury wystarczyłyby do wykonania instalacji w minimum 11 a maksymalnie w 26 budynkach!

Zachęcamy jednak do zakupu osprzętu, jak i źródeł ciepła z rzetelnych źródeł i do sprawdzania ofert internetowych. Zwłaszcza gdy cena jest naprawdę korzystna. 

Źródło: KMP Białystok, Termomodernizacja.pl

Zobacz również