Unia Europejska przesadziła z regulacjami? Dynamiczny rozwój termomodernizacji i OZE spowodował problemy
Unia Europejska ustanawia kierunki rozwoju energetyki, budownictwa i innych gałęzi gospodarki. Czy jednak regulacji, praw i obowiązków nie wprowadzono za dużo? Jakie negatywne skutki to przyniosło? Co sądzi o tym polski rząd?


Podziel się
- W Polsce stosunek do Unii Europejskiej bywa negatywny. Nie można jednak odmówić, że dzięki niej Polska niezwykle się rozwinęła.
- Dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii i termomodernizacji to nie tylko szansa, ale też szereg zagrożeń.
- Szczególnie groźne jest uzależnienie Unii Europejskiej od dostaw technologii z innych zakątków świata. To jednak nie wszystko.
W Polsce mamy wiele różnych poglądów na temat Unii Europejskiej. W porównaniu do innych państw członkowskich, to u nas dość liczną grupę stanowią eurosceptycy. Środowiska zwolenników i przeciwników ścierają się ze sobą, a z tych dyskusji nigdy za wiele nie wynika. Tę atmosferę podsycają środowiska polityczne, które jak nikt inny potrafią żerować na konfliktach społecznych. Prawda oczywiście leży po środku. Nie można odmówić Unii Europejskiej, że dzięki mechanizmom finansowym i wyznaczaniu trendów w Polsce żyje się lepiej, a nasz kraj po przemianach ustrojowych pilnie potrzebował uczestnictwa w tym projekcie.
Termomodernizacja i program Czyste Powietrze
Tym, na czym chcemy się skupić, jest termomodernizacja. Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum internetowe, które koncentruje się na tej tematyce, aby zobaczyć – delikatnie rzecz ujmując – nieprzychylne głosy. Pomijane są kwestie zdrowotne, które wynikają ze zmniejszającego się problemu smogu, a nawet finansowe, o których wielokrotnie pisaliśmy na naszym portalu. Niektórzy wręcz ucieszyli się z tego, że program Czyste Powietrze został zawieszony, dodając, że “powinno się go zlikwidować”. Dla wielu inwestorów dotacja to nie tylko zachęta, ale nieraz jedyna realna możliwość, aby doprowadzić swój dom do satysfakcjonującego standardu energetycznego. Dlatego mamy duże wątpliwości co do zawieszenia składania wniosków w programie Czyste Powietrze. Pozostaje liczyć na to, że zmiany pozwolą na lepsze wydatkowanie publicznych pieniędzy na modernizowanie budynków w Polsce. Zmienić ma się wiele, o czym pisaliśmy w materiale: Zmiany w programie Czyste Powietrze – wszystko, co musisz wiedzieć!
Zgodnie z dyrektywą EPBD ma zostać wprowadzony zakaz subsydiowania kotłów na paliwa kopalne, czyli przede wszystkim kotłów gazowych. O tej regulacji jednak NFOŚiGW nie wspomniał w oficjalnych komunikatach. Prognozujemy, że będzie to jednym z elementów, które będzie zawierał program Czyste Powietrze 4.0 po nowelizacji.
Branża termomodernizacyjna
W ostatnich latach możemy mówić o pojawieniu się branży termomodernizacyjnej, którą tworzą wykonawcy ocieplenia, monterzy okien czy instalatorzy źródeł ciepła. Ich pracę wspomaga sektor audytorów energetycznych, a także cała rzesza innych specjalistów. Program Czyste Powietrze to zdecydowanie największa z dotacji, ale mamy do dyspozycji wiele innych, np. ulga termomodernizacyjna, Ciepłe Mieszkanie czy Program TERMO. Ostatnie dwa-trzy lata upłynęły pod znakiem rozpędzającego się rynku termomodernizacji, a to dzięki wspomnianym dotacjom.
Gigantyczna popularność fotowoltaiki
Jeszcze większy rozwój przeżyła fotowoltaika. Tylko w Polsce mamy 1,5 mln mikroinstalacji prosumenckich. To główna zasługa Polaków, ponieważ zaufali tej technologii. Jednak nie można pominąć roli programu Mój Prąd. Dzięki niemu instalacje fotowoltaiczne stały się stałym elementem wielu budynków, generując czystą energię elektryczną.
Efekty transformacji energetycznej, której inicjatorem w Europie była Unia Europejska, są zatem widoczne na pierwszy rzut oka. Stąd coraz więcej pomp ciepła, instalacji fotowoltaicznych, elektrowni wiatrowych. Za sprawą Unii Europejskiej cała wspólnota realizuje odejście od węgla i innych paliw szkodzących środowisku i nam. Jest to też źródło pieniędzy realizację ekologicznych przedsięwzięć. Cele związane z dekarbonizacją są nieraz bardzo ambitne, a w wielu obszarach transformacja przebiega “na dziko”.
Rozwój rynku i zagrożenia
Z czym wiąże się dynamiczny rozwój danej technologii? Jest on bezpośrednio skorelowany z rosnącym popytem, a więc producenci muszą zwiększać swoje moce przerobowe. Chcąc zaspokoić zapotrzebowanie, a także utrzymać się na rynku, naturalnym jest szukanie oszczędności. Niestety często jest to powiązane ze spadkiem jakości dostarczanych produktów. To przeżywał sektor pomp ciepła, a część urządzeń sprzedanych w Polsce miało niską jakość, co w połączeniu z szybkim i nierzadko mało dokładnym wykonawstwem powodowało niezwykle wysokie rachunki za prąd.
Dlatego w programie Czyste Powietrze od 14 czerwca wprowadzono obowiązkowy audyt energetyczny i konieczność wyboru pomp ciepła z listy ZUM. Zgodnie z zapowiedzią nowych zasad w programie, podobna lista ma pojawić się dla wykonawców. Za sprawą listy ZUM, na której od 2025 roku znajdować się będą tylko pompy ciepła posiadające badania z akredytowanych europejskich laboratoriów, problem niskiej jakości urządzeń powinien się skończyć. Cóż, na pewno w teorii i dla programów dotacyjnych.
Unia Europejska zbyt ambitnie podchodzi do regulacji ekologicznych?
Unia Europejska podejmuje szeroko zakrojone działania na rzecz ochrony środowiska, wprowadzając ambitne regulacje w ramach inicjatyw, które wpisują się w Zielony Ład. Chociaż jego cele, takie jak neutralność klimatyczna czy ograniczenie emisji CO2, są niezwykle ważne dla przyszłości planety, tempo wdrażania tych zmian budzi pewne kontrowersje. I prozaicznie nie chodzi o to, że zmiany postępują za wolno. Transformacja gospodarki to proces długotrwały i nie można go zarządzić z politycznego fotela. Z jednej strony Unia Europejska wyznacza kierunki, ale wielu przedstawicieli przedsiębiorców skarży się na ogrom biurokracji, która pochłania zasoby, mogące dodatkowo wspomagać transformację. Ponadto wymogi środowiskowe stawiane przed przedsiębiorcami często generują wysokie koszty, które ostatecznie przenoszone są na konsumentów. Dla wielu osób oznacza to istotne obciążenia finansowe w codziennym życiu.
Choć ochrona środowiska jest niezbędna, pojawiają się pytania o możliwości adaptacji gospodarek i społeczeństw do tak dynamicznie zmieniających się realiów. Dostosowanie się do nowych norm wymaga ogromnych inwestycji i wsparcia, zwłaszcza dla mniej zamożnych grup społecznych. Wyzwaniem pozostaje znalezienie równowagi między troską o planetę a uwzględnieniem realnych możliwości ekonomicznych i społecznych mieszkańców Unii. Tym, co hamuje rozwój OZE są też bardzo skomplikowane procesy decyzyjne i administracyjne, a także to, że prawo w Polsce często się zmienia i nie ma bezpieczeństwa dla dużych inwestycji. Niejednemu ten obraz przypomina bałagan, aniżeli płynnie działający system.
Tempo, które narzuciła Unia Europejska spowodował uzależnienie od zewnętrznych rynków
Nieco przekornie, ale czy nie byłoby dobrze, żeby rozwój odnawialnych źródeł energii i termomodernizacji nieco spowolnił? Na co naraziła się Unia Europejska, stawiając na słuszną drogą, na której mamy pozbyć się trujących i niszczących środowisko paliw? To trochę absurdalne, ale chcąc uniezależnić się od wykorzystania i importu paliw kopalnych, uzależniliśmy się od produktów, których sami nie produkujemy. Co o tej kwestii sądzi Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w resorcie klimatu i środowiska?
“Musimy znaleźć równowagę. Do tej pory realizowaliśmy dekarbonizację za wszelką cenę, co oznaczało często wyprowadzanie przemysłu z Europy. W efekcie straciliśmy miejsca pracy, a technologie, które miały wspierać dekarbonizację, są głównie importowane. Straciliśmy przewagi w tradycyjnych sektorach i nie zbudowaliśmy wystarczająco silnych nowych gałęzi przemysłu. To prowadzi nas do punktu, w którym musimy pilnie przemyśleć, jak połączyć ochronę środowiska z utrzymaniem konkurencyjności gospodarki” – komentuje Krzysztof Bolesta.
Trudno się nie zgodzić, że Europa powinna dbać o własny przemysł, który zapewniłby zrównoważoną transformację. Tak samo nasz kraj powinien wspierać i rozwijać własne moce wytwórcze ekologicznych urządzeń. Polski rząd nie powinien milczeć w tej kwestii, oddając się na łaskę producentów zagranicznych.












